Atramentowe Serce – Cornelia Funke (recenzja)

Dwadzieścia lat minęło, jak jeden dzień. No prawie, bo dziewiętnaście, od kiedy „Atramentowe serce” po raz pierwszy ukazało się po polsku. Kawał czasu, który pokazał nam, czytelnikom, że baśń wymyślona przez Cornelię Funke jest ponadczasowa.

Britannica. Wielka księga pytań dlaczego (recenzja)

Są dni, kiedy wydaje mi się, że odpowiedziałam przynajmniej na milion pytań mojego syna. Dziecięca ciekawość nie ma końca, a mój ośmiolatek sprawdza matczyną wiedzę z najróżniejszych kategorii. Szczerze, często zwyczajnie nie wiem co odpowiadać i właśnie na takie okoliczności całe na biało wchodzi wydawnictwo Kropka z kapitalną i wspaniałą nowością - „Britannica. Wielka księga pytań dlaczego”.

Bazyliszek - Bettiny Kleinszig (recenzja)

Tajemnica, niebezpieczeństwo i legenda, która staje się rzeczywistością. „Bazyliszek” Bettiny Kleinszig okazał się kapitalną książkową przygodą, którą przeczytaliśmy z moim ośmiolatkiem z prawdziwą przyjemnością.

Gra o spadek, czyli misternie skonstruowany kryminał dla młodych czytelników

 

Mam problem z klasyfikowaniem „Gry o spadek” Ellen Raskin jako literaturę dziecięcą. Dlaczego? Bo to rasowy kryminał, którego nie powstydziłaby się sama Agatha Christie. Jest trup, zagdaka do rozwiązania i wielkie pieniądze, o które toczy się gra. Kto z szesnastu bohaterów jest mordercą, a kto zostanie milionerem? Przekonajcie się sami, stając w szranki z misternie skonstruowaną łamigłówką.

Kraina za mostem, czyli pełna tajemnic baśń w klimacie retro

 

„Kraina za mostem” Mary Chase po raz pierwszy została wydana w 1958 r., jednak czas okazał się dla niej łaskawy. Klimat retro, specyficzny styl i język są ogromną zaletą powieści, która ma szansę oczarować wszystkie dzieciaki.


Życie Colina Masona zmienia się diametralnie w chwili, kiedy dziesięciolatek dowiaduje się, że nie jest najstarszym z czwórki rodzeństwa. Niespodziewana wiedza zaczyna łączyć się w całość z zagadkowymi wyjściami mamy, a rezolutny chłopak szybko odkrywa rodzinną tajemnicę. Ale to nie koniec osobliwości, bo już wkrótce niesforna Loretta wprowadza się pod ich dach i całkowicie zmienia domowy porządek oraz przynosi ze sobą wielki sekret.

Przejście przez szafę do tajemniczej Krainy za mostem jednoznacznie kojarzy się z Narnią i obiecuje równie wielką, choć zupełnie różną przygodę. W tym świecie na opak rządzi piękna Hrabina, która uwielbia Lorettę i prowokuje ją do niewłaściwego zachowania. A im bardziej dziewczynka jest niegrzeczna, tym większy podziw okazują jej mieszkańcy. Koniec z konwenansami, wymuszoną uprzejmością, mówieniem prawdy dorosłym. W Krainie za mostem dzieci mogą w końcu porzucić bycie „grzecznym” i robić co im się żywnie podoba. Czy to nie wspaniałe? Cóż, niekoniecznie, bo im dłużej Loretta przebywa pod opieką mamy, która chce widzieć w dziewczynce tylko to, co najlepsze, im dłużej wtłacza się w domowy schemat i zaczyna przestrzegać reguł Masonów, tym bardziej docenia ciepło i porządek domowego ogniska. Za to czwórka młodszego rodzeństwa coraz bardziej wpada w sidła Hrabiny.

„Kraina za mostem” to ciepła i ponadczasowa opowieść o miłości i pragnieniu akceptacji. Napisana z konkretnym morałem i przesłaniem. I choć spojrzenie na dziecko odbiega nieco od współczesnego rodzicielstwa bliskości, to Mary Chase w sympatyczny sposób pokazuje, że domowa dyscyplina też jest po coś. Rodzice, którzy niczego nie wymagają, a nawet pozwalają swoim podopiecznym na całkowitą swobodę wcale nie są tacy dobrzy, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. W końcu osobą, która walczy o swoje dzieci jest ta sama mama, która wcześniej wymagała i w oczach dzieci stawiała im pewne ograniczenia.

„Kraina za mostem" to też wspaniały przykład na to, że mama zawsze jest po stronie swojego dziecka, bez względu na to, co będzie się działo i zawsze widzi w dziecku jego najlepsze cechy. A także powieść-ostrzeżenie, że zło i niebezpieczeństwo potrafią się świetnie maskować i przybierać różne, czasem bardzo ładne i atrakcyjne formy, żeby zwabić w swoje sidła. Podoba mi się ten morał podany w przygodowej formie. Bardzo dobra lektura, serdecznie polecam.

♥ ♥ ♥
Mary Chase, Kraina za mostem (tyt. oryg. Loretta Mason Potts), tłum. Katarzyna Rosłan, wyd. Kropka, Warszawa 2022.

Lekcja tolerancji dla dzieci, czyli „Kropka i kreska” Véronique Cauchy

 

Tomik „Kropka i kreska” był pierwszym wydanym przez wydawnictwo Kropka i okazał się fantastyczną zapowiedzią przyszłych, cudownych książek. Bo Kropka celuje w tytuły mądre, pomysłowe, ciekawe graficznie, rozwijające wyobraźnię i zmysł estetyczny. Czyli dokładnie takie, jak ich debiutancka „Kropka i kreska”.

„Mądre zwierzęta”, czyli przyrodnicze ciekawostki dla dzieciaków

Wiedzieliście, że szopy pracze wiedzą jak używać monet, żeby wyjąć sobie ludzkie jedzenie z automatu? Że ośmiornice potrafią otwierać słoiki, a słonie malować obrazy? Te i inne ciekawostki o zwierzakach znajdziecie w publikacji „Mądre zwierzęta. Sprytne stworzenia w królestwie zwierząt” Michaela Hollanda z ilustracjami Danieli Olejníkovej.

Zadziwiający picturebook z dreszczykiem emocji, czyli „Zgadnij, co to?” Eda Emberleya

Nowiutka, świeżutka i pachnąca książeczka „Zgadnij, co to?” od wydawnictwa Kropka to prawdziwe artystyczne cacuszko. Oryginalna grafika, zagadki i ukryte odpowiedzi, które możemy zboczyć dopiero pod światło tworzą całość, która robi piorunujące wrażenie na każdym! Gwarantuję, że efekt wow zadziała nawet na dorosłych czytelnikach.

Biblioterapeutyczny komiks o stracie, czyli „Pustka” Marianny Sztymy

Marianna Sztyma

Umrzeć - tego się nie robi kotu. Człowiekowi też nie, szczególnie niedorosłemu, który po raz pierwszy doświadcza pustki. W tym roku wydawnictwo Kropka przypomniało „Pustkę”, wspaniały, biblioterapeutyczny komiks Marianny Sztymy, wydany kilka lat temu przez Centarlę.

„Atlas kosmosu”, czyli książkowa podróż do gwiazd

 

Czy Wasze dzieci też tak mają, że jak zafiksują się na jakiejś książce, to czytają ją do znudzenia? U nas hitem, do którego Ignacy wraca regularnie, jest wielki i jakże śliczny „Atlas kosmosu” Toma Jacksona.

„Chodź na dwór”, czyli pomysły na zabawy na łonie natury


„Chodź na dwór” Catherine Ard, to idealna książka na dziś, na jutro, na lato i na lata, bo to prawdziwa pochwała dzieciństwa i dziecięcej ciekawości.

„Wnętrza zwierząt”, czyli fascynująca lekcja anatomii

Książki o zwierzętach bierzemy w ciemno. „Wnętrza zwierząt” Barbary Taylor i Margaux Carpentier mają ogromny format i zaskakujące, no cóż, wnętrze! To piękna, kolorowa, nadzwyczajnie fascynująca publikacja, od której nie sposób się oderwać.

„Dlaczego orangutany nie lubią pasty do zębów”, czyli nietypowo o przyrodzie i ekologii

Książek uwrażliwiających na los naszej planety nigdy dość, dlatego dziś chciałabym Wam pokazać niewielką objętościowo, ale bardzo bogatą w treści pozycję dla niedorosłych czytelników. „Dlaczego orangutany nie lubią pasty do zębów” (najdłuższy tytuł ever) to tomik, w którym treść opiera się na zaskakującym połączeniu zagadnień.

„Najwspanialsze widowisko świata”, czyli robaczkowa lekcja ewolucji

 

Karaluchy? Żadna przyjemność. Mieliśmy jednego w domu i przy bliższym poznaniu okazał się sympatycznym typkiem, jednak najpierw wzbudził panikę. W ogóle życie robaka nie jest łatwe, co w przewrotny sposób wykorzystuje Mini Grey i z pomocą owadzich przyjaciół w książce „Najwspanialsze widowisko świata” opowiada dzieciakom o powstaniu świata.

„Maja i przyjaciele”, czyli wzruszająca lekcja szacunku i tolerancji

Wzruszenie ścisk gardło, a mnie jest wstyd, bo to, co powinno być normą, wydaje się niezwykłe i robi na mnie tak ogromne wrażenie. Maja i przyjaciele Larysy Denysenko to książka cegiełka, bo zysk z jej sprzedaży jest przeznaczony na pomoc dzieciom z Ukrainy. 

Hop! Hop! Książę z bajki!, czyli zabawka bajka paragrafowa dla przedszkolaków

„Hop! Hop! Książę z bajki!” to bajka paragrafowa, w której to mali czytelnicy decydują, jak dalej rozwinie się fabuła. Twórczynie książeczki wychodzą naprzeciw dziecięcym możliwościom i zamiast numerami stron posługują się specjalnymi ikonkami, co jest dodatkową atrakcją.

Świat gór, czyli przepięknie ilustrowana książka dla kochających góry

Z książkami ilustrowanymi przez Dietera Brauna mam trochę tak, że tekst jest mniej ważny niż ilustracje genialnego artysty. Jednak tym razem zachwyt jest totalny i obejmuje wszystko – od górskiej tematyki (kocham!), przez cudowne ilustracje, po jakość wydania (Kropka, wiadomo!). „Świat gór” to perełka w każdym calu, piękna, zadziwiająca i rozbudzająca miłość do górskich wędrówek.

Miejsce na skale, czyli o uchodźcach i pomaganiu w wersji dla dzieci

Książki nadążają za rzeczywistością, a nawet ją wyprzedzają. „Miejsce na skale” Kate i Jola Temple to przejmującą historia dla najmłodszych podejmująca temat kryzysu uchodźczego i tego, jak możemy zareagować na obecność przybyszów.

Nie dawaj cioci buziaka, czyli „Tuli, tuli, cmok, cmok” Anity Lehmann

 

„Tuli, tuli, cmok, cmok” to idealna książeczka na najbliższe dni. Na ten czas spotkań z bliskimi i te wszystkie - przywitaj się ładnie z wujkiem, daj cioci buziaka. W czasie spotkań z najbliższymi, nie ważne czy przy świątecznym stole, czy przyjacielskim gronie, bez względu na czas i okoliczności, nigdy nie zapominajmy o prawie naszych dzieci do przestrzeni osobistej.

Zwierzęta od A do Z, czyli niesamowity atlas dla dzieciaków

Mam w domu małego wielbiciela zwierząt. Wszystkich zwierząt. Od psów i kotów, przez pająki, węże, kraby, trzmiele, wróble, po pancerniki, żyrafy i koniki morskie. Status najcudowniejszego zwierzęcia zmienia się średnio co dwa dni, kiedy to kolejny gatunek zaczyna zachwycać mojego synka. Dlatego wszelkiego rodzaju atlasy zoologiczne biorę w ciemno, bo wiem, że wywołają u Młodego ekscytację. Tak jak tomisko „Zwierzęta od A do Z” Julesa Howarda.