Zapiski z wnętrza rozpaczy, czyli „Kołysanka z huraganem” Justyny Wincenty

książka Kołysanka z huraganem, Justyna Wincenty

To nie jest odpowiednia książka na lato. Ba, to nie jest odpowiednia książka na jakikolwiek czas, bo takie rzeczy nie powinny się przydarzać komukolwiek, a jednak się zdarzają. Dzieci czasami umierają, a przecież powinny żyć dłużej od swoich rodziców. „Kołysanka z huraganem” Justyny Wincenty to porażający zapis radzenia sobie z traumą, próba oswojenia śmierci maleńkiego synka i powolnego powrotu do życia.

Czułe spojrzenie na świat, czyli „Gorzki świat” Josefa Škvoreckiego

książka „Gorzki świat” Josef Škvorecki

Po raz pierwszy od bardzo dawna zabrakło mi słów. Patrzę na okładkę tomu „Gorzki świat” Josefa Škvoreckiego od dobrych kilku tygodni i nie wiem co napisać, jak przekonać Was do sięgnięcia po tę piękną, napisaną z czułością i uśmiechem publikację. Teoretycznie nazwisko czeskiego pisarza broni się samo. Klasa – wiadomo. A jednak w wirtualnym świecie cichosza, jakby książka dotarła do wąskiego grona zapaleńców, a cała reszta nie zaszczyciła jej nawet spojrzeniem. A szkoda, bo opowiadania Škvoreckiego trafiają prosto w serce i pozwalają spojrzeć na gorzki świat z wyrozumiałością i sympatią.

Eseje o ludziach, czyli „Książka o śmieciach” Stanisława Łubieńskiego

książka o śmieciach, Stanisław Łubieński

Staszek Łubieński każdy temat potrafi zamienić w złoto. Tak było przy okazji fenomenalnych esejów zawartych w tomiku „Dwanaście srok za ogon”, tak też jest w przypadku śmieci. Ptaki są urodziwe i fascynujące, dlatego łatwo się nimi zachwycić. Za to śmieci powinny brzydzić i odpychać, a u Łubieńskiego fascynują nie mniej niż skrzydlate piękności. Oczywiście zdziwienie odpadkami rożni się od fascynacją przyrodą, ale efekt „Książki o śmieciach” jest tylko jeden – po lekturze zaczynasz je dostrzegać i już nie potrafisz przejść obok nich obojętnie.

Poruszająca opowieść o samotności, czyli „Szepty z wyspy samotności” Magdaleny Knedler

książka Szepty z wyspy samotności, Magdalena Knedler

Mam słabość do literatury greckiej i jej wyjątkowej atmosfery utkanej z marzeń, smutku i szumu fal. Nie wiem jak to możliwe, ale Magdzie Knedler udało się uchwycić ducha greckiej melancholii i stworzyć opowieść, która wymyka się schematom, wciąga, hipnotyzuje i sprawia literacką przyjemność. „Szepty z wyspy samotności” od krakowskiego wydawnictwa Mando to jeden z tych tytułów, którego nie można przegapić tego lata.

Niewinna i bestia, czyli „Holenderska dziewczyna” Marente de Moor

książka „Holenderska dziewczyna” Marente de Moor

„Holenderska dziewczyna” Marente de Moor to trzecia powieść, którą wydawnictwo Relacja wypuszcza spod swoich skrzydeł. I znów dostajemy prozę nieoczywistą i wymykającą się schematom. Historia młodej florecistki wciąga i fascynuje, a wszechobecne napięcie sprawia, że od lektury nie sposób się oderwać.

Słodko-gorzka opowieść o dorastaniu, czyli „Babcie” Petra Šabacha

książka „Babcie” Petr Šabach

Tytuł niedawno wydanej powieści znanego i uwielbianego Petr Šabach jest nieco mylący. Bo w „Babciach” urocze staruszki pojawiają się rzadko, choć za każdym razem mocno manifestują swoją obecność. Wydaje się, że czeskiemu pisarzowi chodzi raczej o uczucia związane z babciami, które pomimo skrajnych różnic, są filarami podtrzymującymi świat dorastającego chłopca, a później mężczyzny. Czyli znów rozchodzi się o miłość, ciepło i wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa, nawet jeśli rzeczywistość za oknem nie napawa optymizmem. Jak zwykle u Šabacha jest przed przede wszystkim zabawnie, choć często jest to uśmiech przez łzy.


Photobucket        

Mój Instagram