Na przełomie XIX i XX wieku o. Benedykt Wiercioch podjął się spisania wspomnień o braciach bernardynach, którzy w jakiś sposób wyróżniali się na tle swojego otoczenia. Ojciec Wiercioch pracy nie dokończył, gdyż wybuch wojny nadszarpnął jego zdrowie, co ostatecznie doprowadzi do jego śmierci w 1942 r. Jednak teczka z zapiskami została. Autor nadał jej tytuł „Żywoty niektórych bernardynów”, następcy przepisali rękopis oraz stworzyli stosowny indeks, a po wielu, wielu latach dzieło w końcu ukazało się drukiem.
„Credo wierzę sercem” to książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, choć zupełnie się tego nie spodziewałam. Rozważania ks. Mateusza Czubaka dotknęły mojego serca i wpisały się w moją wrażliwość, a momentami okazały się nawet rewolucyjne. Chciałabym polecić ten tytuł każdemu, a jednocześnie wiem, że brakuje mi słów, żeby choć spróbować opisać emocje towarzyszące lekturze, bo są zbyt osobiste, żeby dzielić się nimi w przestrzeni internetu.
Siostry Pudełko znów to zrobiły. Znów napisały książkę, która pozwala ogarnąć własne emocje i jest swego rodzaju plasterkiem na rany. W tomiku „Abigail. Gniew niszczący i gniew twórczy” opowieść z Pierwszej Księgi Samuela (1 Sm 25,2-42, obok której można by przejść szybko i obojętnie, staje się puntem wyjścia do rozważań na temat gniewu i przeżywania emocji.
Od dziecka uwielbiam poezję. Zaczęło się od Brzechwy i Tuwima, więc wszystkie książeczki dla dzieci w wierszowanej formie od razu łapią mnie za serce, te związane z wiarą również, dlatego tomik „Opowieść o Panu Jezusie” Beaty Kołodziej oczarował mnie już od pierwszej strony.
„Doświadczyć Jezusa naprawdę” Johna Eldredge’a to książka na teraz, na dzisiejsze, niespokojne i internetowe czasy. Zupełnie się tego nie spodziewałam, ale w tej niepozornej publikacji znalazłam też odpowiedzi na moje osobiste wątpliwości i przemyślenia, które noszę w sercu od pewnego czasu.

Pierwszy wakacyjny poniedziałek! Nudy nie ma, czas na zabawę! „Święty Franciszek z Asyżu” to kolejna kolorowanka z Edycji Świętego Pawła, która poza aspektem typowo rozrywkowym, czyli oczywiście kolorowaniem, przemyca też odrobinkę wiedzy na temat postaci, której dotyczy.
Czasami nachodzi mnie myśl, że chciałabym poczytać o cudzej miłości. W końcu to historie miłosne są tymi, które pamiętam najdłużej, gdyż najbardziej angażują emocje. A ponieważ na mojej półce od pewnego czasu czekał tom „Surowe miłosierdzie” sięgnęłam właśnie po ten tytuł. Miałam przeczytać kilka stron, tylko sprawdzić czy przypadnie mi do gustu, ale zacząłem i przepadłam.
Rzadko używam takich słów, bo niech każdy sobie czyta co chce i co lubi, ale Encyklika „Magnifica Humanitas” to pozycja obowiązkowa, nie tylko dla chrześcijan, ale dla wszystkich ludzi dobrej woli zatroskanych o losy świata, życie człowieka i przyszłość naszych dzieci.
Znacie „Dzienniczek”
siostry Faustyny? Ja wciąż za słabo, a podobno to najpopularniejsza polska książka na świecie. To niesamowite, że dzieło prostej zakonnicy tak rozlało się po świecie wraz z orędziem o Bożym miłosierdziu. Właśnie opowieści o wielkiej miłości Boga do człowieka są tymi, które cały czas warto powtarzać w różnej formie i różnych książkach. Najnowszą publikacją w tym temacie jest tomik „Droga do świętości. Słowa Jezusa do św. Faustyny i do nas” ks. Józefa Pochwała.