Krótka historia Ruchu, czyli mroczna strona feminizmu

Kobiety górą. W końcu u sterów władzy, w końcu z mocą sprawczą, która zmienia rzeczywistość. Nareszcie nie musimy przesadnie dbać o wygląd, katować się dietami, nosić seksowych szmatek, bo nasi mężczyźni cenią w nas przede wszystkim piękne wnętrza i olśniewające osobowości. Pełnia szczęście i sielanka? Tylko pozornie. Każda utopia ma swoją mroczną stronę, o czym dobitnie przekonuje Petra Hůlová w swojej najnowszej powieści „Krótka historia Ruchu”.

Dzienniczek wdzięczności, czyli wyćwiczyć wewnętrzny optymizm

„Dzienniczek wdzięczności” to sympatyczna książka łącząca krótkie teksty do refleksji z miejscem na notatki. A wszystko po to, żeby nauczyć się doceniać codzienność, patrzeć na świat i siebie łaskawszym okiem.

Łubieńscy. Portret rodziny z czasów wielkości, czyli błyskotliwa opowieść rodzinna


Bez wątpienia Łubieńscy potrafią pisać. Mają tę iskrę bożą, polot i talent, który najwyraźniej płynie w ich krwi od pokoleń. A przynajmniej tak można wywnioskować po lekturze tomiska „Łubieńscy. Portret rodziny z czasów wielkości” pióra Macieja Łubieńskiego, syna Tomasza i brata Stanisława.

Mireczek. Patoopowieść o moim ojcu, czyli bolesny głos pokolenia trzydziestolatków

Każdy zna jakiegoś Mireczka. Wiecznie zawianego sąsiada, który włóczy się po okolicy, grzebie w śmietnikach, śpi na ławkach. Albo wujka, który nie zna umiaru i na każdej imprezie rodzinnej jako pierwszy zasypia na stole. Pół biedy, kiedy taki człowiek jest w zasięgu radaru, ale patrzy się na niego z daleka. Gorzej, kiedy Mireczek jest tatusiem zmieniającym życie w koszmar podszyty wstydem. Aleksandra Zbroja w książce „Mireczek. Patoopowieść o moim ojcu” mierzy się ze swoim dzieciństwem i próbuje poznać człowieka, który zawiódł wszystkie pokładane w nim nadzieje.

Wielki Foch, czyli rzecz o kobiecych emocjach

Parafrazując klasyka – która nigdy nie strzeliła focha, niech pierwsza rzuci kamieniem. Ja wiem, to zwykle jego wina, a przynajmniej lubimy wersję, że problem jest w kimś innym, a nie w nas. Też często gubi mnie to myślenie, choć mam taki charakter, że nie potrafię się obrażać. Ale foch to co innego. Niby drobiazg, a jednak realny problem. O tym dlaczego nie warto się fochać opowiadają się w szalenie interesującej rozmowie trzy kobiety – główna prowadząca Ilona Kisiel oraz siostra Anna Maria Pudełko i Aneta Liberacka.

Przewóz Andrzeja Stasiuka, czyli powieść, na którą warto było czekać

okładka ksiażki Przewóz Stsiuka

Trzy lata czekania na nową książkę Andrzeja Stasiuka, dwanaście na nową powieść. W międzyczasie jakieś wznowienia i felietony w „Tygodniku Powszechnym”, które uświadamiały tęsknotę za słowem, stylem i męską czułością Stasiuka. I w końcu jest, upragniony i szumnie zapowiadany „Przewóz” – okrutnie wspaniały, gęsty od emocji i wart każdej wyczekanej minuty.


Photobucket        

Mój Instagram