30 najlepszych książek mijającej dekady (2011-2020)

Ostatnia dekada była okresem mojego intensywnego czytelniczego rozwoju, pełnego ukształtowania się gustu i literackiego smaku. Bywały lata, że czytałam intensywnie i nałogowo ponda 200 tytułów rocznie, a moja czytelnicza norma kształtuje się w granicach 100 książek rocznie. Nie chwalę się, po prostu powtarzając za Witem Szostakiem „Jestem pełnoletnia i głodna cudzych słów.” Muszę czytać, bo bez tego jestem niekompletna i pusta w środku. Dlatego postanowiłam przejrzeć moje zapiski i osobistą ewidencję lektur, żeby wybrać 30 najlepszych książek mijającej dekady. Wybór jest oczywiście czysto subiektywny, podyktowany poziomem olśnienia, sentymentem i poczuciem, że akurat ta książka, a nie inna odegrała w moim życiu istotną rolę.


2011

1. „Dzienniki kołymskie” Jacek Hugo-Bader – za szaloną jazdę bez trzymanki, kozackie historie i rozbudzenie miłości do literatury faktu;

2. „Mapa i terytorium” Michel Houellebecq – za doskonałą mieszankę smutku i ironii;

3. „Oskarżona” Mariella Mehr – za brutalną, szorstką i zimna narrację, która kosztuje spokój ducha i obarcza czytelnika wyrzutami umienia;


2012

4. „Grochów” Andrzej Stasiuk – za łzy kołyszące się w łódeczkach powiek, piękny smutek i współodczuwanie;
„Więc jak to jest, że wszystko trwa, a my zostajemy coraz bardziej sami? Jak on z każdym dniem. Tak myślę, bo przecież trudno jest z kimś dzielić powolną śmierć. Zwłaszcza z kimś, z kim się tylko żyło”.
- Andrzej Stasiuk -

5. „Mokradełko” Katarzyna Surmiak – za próbę zrozumienia tego, czego zrozumieć i wybaczyć nie sposób;

6. „Wystaczy” Wisława Szymborska – za wiersz „Ktoś kogo obserwuje od pewnego czasu”;


2013

7. „Koniec punku w Helsinkach” Jaroslav Rudiš – za rozbudzenie miłości do literatury czeskiej, muzykę, męską wrażliwość i czułe spojrzenie na świat;

8. „Obcy w domu” Raja Shehadeh – za niepowtarzalny klimat, codzienne życie Palestyńczyków, nieprzyzwoitą szczerość autora oraz kruchość męskich relacji;

9. „Ostatnie rozdanie” Wiesław Myśliwski – za mądrość życiową ubraną w zwyczajne słowa i niespieszną lekturę z ołówkiem w ręku;

2014

10. „Drach” Szczepan Twardoch – za uniwersalną, al bliską sercu opowieść o radościach i smutkach dnia codziennego, genialny styl i po męsku szorstką wrażliwość; 
„Smutek zostaje na zawsze, nawet kiedy wszystko inne znika.”
- Szczepan Twardoch -

11. „Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne” Mikołaj Grynberg – za znakomite rozmowy i emocje rozdzierające duszę;

12. „Sońka” Ignacy Karpowicz – za wyrwany kawałek duszy, zachwyt, przeszywający ból i noszony przez tygodnie żal po Sońce;


2015


13. „Wróżenie z wnętrzności” Wit Szostak – za maleńką iskierkę nadziei tlącą się w ciemności, 

14. „Życie to jednak strata jest”Andrzej Stasiuk, Dorota Wodecka – za mądre i niezwykle celne opowieści o życiu i śmierci, o tym co dookoła i o tym co mamy w środku;
„Prawdziwa wolność jest samotnością. Bez poglądów, bez niczego. Pustka. I definiujesz swoją samotność wobec świata, wobec śmierci. Ja to lubię, tak jak niektórzy spełniają się w nieustannym kontakcie, w życiu w centrum, w rozmowie. Rozumiem ich, ale wolę spotykać myśl drugiego człowieka w jego dziele niż osobiście, że się tak wyrażę. Znam więcej książek niż ludzi i jest mi z tym dobrze.”
- Andrzej Stasiuk - 

15 „Którędy szedł anioł” Jan Balabán – za piękno i smutek, które ranią do głębi serca i wciągają z człowieka skrywane emocje;


 
2016 

16. „Dwanaście srok za ogon” Stanisław Łubieński – za ptaki, sztukę, literaturę i uważne patrzenie na świat;
„A ja patrzę w bursztynowe oko czubatki. Sprawdzam, że łozówka ma faktycznie wyjątkowo miękkie pióra, a sosnówka pachnie żywicą. Nigdzie nie będę bliżej ptaków.
- Stanisław Łubieński - 

17. „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka” Cezary Łazarewicz – za wyważony, spokojny i surowy styl oraz za opowiedzieć strasznej o zbrodni, która nie doczekała się sprawiedliwego wyroku; 

18. „Wróżba” Agneta Pleijel – za najlepszą opowieść o dorastaniu i budzącej się kobiecości;


2017

19 „Bałtyckie dusze” Jan Brokken – za nostalgiczne opowieści o ludziach i Bałtyk szumiący w tle;

20. „Był sobie chłopczyk” Ewa Winnicka – za najlepszy reportaż, jaki czytałam, nieprzespane noce i łzy kapiące na książkę; 

21. „Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na Martina Luthera Kinga i wielka obława na jego zabójcę” Hampton Sides – za porywającą i wybitnie napisaną opowieść non-fiction, którą czyta się na bezdechu jak najlepszy thriller;

 
2018 

22. „Dom z dwiema wieżami” Maciej Zaremba Bielawski – za porywającą opowieść o dzieciństwie, młodości, rodzinnych sekretach i dwóch obliczach zagłady, która zostaje w sercu już na zawsze;

„Szukam metafor, które ranią. Piszę sto stron żenującej prozy, pełnej pogardy, nienawistnej. Jak jakiś Frantz Fanon. Piszę i wyrzucam. Tkwię w martwym punkcie. Będę musiał ranić sam siebie.”
- Maciej Zaremba Bielawski -
23. „Królestwo” Szczepan Twardoch – za wojenną opowieść jakiej jeszcze nie było, styl, język, talent i po mistrzowsku napisaną postać Ryfki; 

24. „Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996” Wisława Szymborska, Zbigniew Herbert – za czułość, humor i literacką zabawę między poetami;
 
 
2019

25. „To nie deszcz, to ludzie” Halina Birenbaum, Monika Tutak-Goll – za siłę, pogodę ducha, szczerość, uśmiech przez łzy i za Halinę Birenbaum, po prostu’
„Chciałam, żeby świat dowiedział się, co wtedy przeżywaliśmy, co czuliśmy. Tego na procesie Eichmanna nie było. Mówiono o zabijaniu, ale nie mówiono o obozowym życiu, o ludziach, o poświęceniu, współczuciu, miłości. Nie mówiono o tym, że życie jest silniejsze od śmierci.”
- Halina Birenbaum -

26. „Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota” Paweł Piotr Reszka – za przerażający, genialnie napisany reportaż, który nie ocenia, ale próbuje zrozumieć;

27. „Matki” Britt Bennett – za starą jak świat opowieść o trójkącie miłosnym opowiedzianą na nową w świeży i przejmujący sposób oraz za bolesny motyw macierzyństwa;


2020

28 „Kołysanka z huraganem” Justyna Wicenty – za porażającą opowieść prosta z serca rozpaczy, która rozdziera serce i niesie ze sobą ukojenie;

29 „Honor. Opowieść ojca, który zabił własną córkę” Lene Wold – za kawał świetnej, reporterskiej roboty, odwagę i opowieść, która nie daje spać po nocy; 

30. „Gambit królowej” Walter Tevis – za zaskoczenie, że coś tak nudnego jak gra w szachy można opisać w tak porywający sposób;


Komentarze


Photobucket        

Mój Instagram