Nowe cuda ks. Jerzego Popiełuszki – Milena Kindziuk (recenzja)

Są takie książki, które wywołują uśmiech i błogie poczucie, że wszystko jest dokładnie tak, jak być powinno. Tomik „Nowe cuda ks. Jerzego Popiełuszki” Mileny Kindziuk jest dla mnie tego typu publikacją, ale wiecie, chodzi o Jurka, więc w tym przypadku mogę być nieobiektywna :)
Na wstępie pani Kindziuk wprowadza czytelnika w tematykę cudów, zarówno pod względem technicznym, jak i duchowym, przypominając, że: „W ostatecznym aspekcie wymowa cudu nie zatrzymuje się na człowieku, który go doznał. Prawdziwy cud zawsze zaprowadzi do Chrystusa”. Cuda to nie tylko uzdrowienia z fizycznych dolegliwości, choć z tym kojarzą się najczęściej, ale też uzdrowienia wewnętrzne, subtelna pomoc w załatwianiu codziennych spraw, interwencje, które można pomylić ze zwykłym szczęściem czy pomyślnym zrządzeniem losu.
W swojej publikacji Milena Kindziuk spotyka się z różnymi ludźmi i słucha ich zwierzeń, które zamienia w opowieści o sytuacjach i doświadczeniach, które wymykają się współczesnej medycynie i racjonalnym wyjaśnieniom. Głos w telefonie, który wskazuje drogę, choć później okazuje się, że urządzenie jest zepsute i nikt z niego nie korzystał, nowotwór mózgu, po którym nie ma żadnego śladu, nagłe wybudzenie że śpiączki, choć lekarze chcieli odłączać aparaturę, uwolnienie z wieloletniej nienawiści, wypadek samochodowy, z którego ktoś wychodzi bez szwanku oraz mnóstwo drobnych łask, tak subtelnych, że tylko wiara pomaga dostrzec w nich najprawdziwszy cud. Wszystkie ludzkie historie nie dotyczą tylko naszego, polskiego podwórka, ale ich zasięg jest o wiele szerszy. Francja nie dziwi, jest tuż za progiem, ale Syberia, a tym bardziej afrykańskie Wybrzeże Kości Słoniowej robią wrażenie, bo pokazują, że świeci nie znają granic.
Lektura tomiku „Nowe cuda ks. Jerzego Popiełuszki” przyniosła mi pokrzepienie w trudnych, osobistych chwilach. Pocieszająca jest myśl, że niezwykłe interwencje z Nieba zdarzają się częściej niż nam się wydaje, a po ks. Jerzym można się spodziewać właśnie takiego serdecznego orędownictwa. Potrzebuję teraz jego wsparcia, więc wzdycham z nadzieję – Jurek, pomóż. A książkę szczerze Wam polecam!
♥♥♥
Milena Kindziuk, Nowe cuda ks. Jerzego Popiełuszki, wyd. Esprit, Kraków 2026.
Komentarze
Prześlij komentarz