Znacie „Dzienniczek”
siostry Faustyny? Ja wciąż za słabo, a podobno to najpopularniejsza polska książka na świecie. To niesamowite, że dzieło prostej zakonnicy tak rozlało się po świecie wraz z orędziem o Bożym miłosierdziu. Właśnie opowieści o wielkiej miłości Boga do człowieka są tymi, które cały czas warto powtarzać w różnej formie i różnych książkach. Najnowszą publikacją w tym temacie jest tomik „Droga do świętości. Słowa Jezusa do św. Faustyny i do nas” ks. Józefa Pochwała.
Sto jedenaście lat temu na świat przyszedł mały Janek, wyczekany chłopiec, oczko w głowie całej rodziny, który po latach został ks. Janem Twardowskim. Dziś również święto nas wszystkich, czyli Dzień Dziecka. Teoretycznie to tylko przypadek, że te dwa wydarzenia łączy wspólna data, ale przecież nie ma przypadków, więc zupełnie nie dziwi mnie, że święto dzieci oraz urodziny księdza, który tak troskał się o najmłodszych, przypadają właśnie dziś. Z tej okazji okolicznościowa książka. „O uczniach Pana Jezusa. Czy można być przyjacielem Pana Boga?” to drugi z pięciu tomów serii „Księdza Twardowskiego pytania i odpowiedzi”.
Papieżowi Leonowi XIV stuknął pierwszy roczek pontyfikatu. Papa Americano od pierwszych chwil podbił serca ludzi dzięki swojej sympatycznej powierzchowności, ale lubić papieża i zachwycać się jego zdjęciami (szczególnie w sportowych najkach) to jeszcze za mało. Jego trzeba słuchać z uwagą i brać sobie do serca słowa następcy św. Piotra.
Ostatnimi czasy nakładem wydawnictwa Święty Wojciech wyszła pięciotomowa seria dla dzieci „Księdza Twardowskiego pytania i odpowiedzi”. Książki ukazywały się kolejno od zeszłego roku, natomiast ostatni, zamykający tom jest jeszcze ciepły. Jak sami rozumiecie nie mogłam przejść obojętnie obok książek z nazwiskiem ks. Jana od Biedronki na okładce, a ponieważ każda z nich zasługuje na osobny wpis, to będę Wam o nich opowiadać z osobna. Dziś przyszła pora na część pierwszą, czyli „O tajemnicach wiary. Gdzie ukrył się Pan Bóg?”
Historia chrześcijan w Strefy Gazy to ponad dwa tysiące lat trwania w miejscu od wieków naznaczonym konfliktami i burzliwą historią regionu. Nie potrafię myśleć o tym miejscu i cierpieniu ludzi bez smutku, bólu i złości, bo to wszystko co tam się dzieje, zwyczajnie nie mieści mi się w głowie, dlatego z drżącym sercem sięgałam po tomik „Chrześcijanie w Strefie Gazy. Zapomniana historia”. Jednak Georg Rowekamp nie gra na emocjach czytelnika i zachowując pełen profesjonalizm opowiada o bogatej i wieloaspektowej historii miasta Gaza.
Pismo Święte to prezent na całe życie, nie tylko na I Komunię Świętą. Dziś chyba trochę niedoceniany i zastępowany rożnymi atrakcjami, a przecież słuchanie Słowa Bożego to najprostszy sposób, żeby zbliżać się do Boga. Różnych wydań najważniejszej Księgi jest mnóstwo, sama mam w domu Biblię w kilku rożnych wersjach, dlatego tak naprawdę wystarczy wybrać tę edycję, która ma szansę najbardziej spodobać się dziecku, a później zachęcać je do lektury i rozbudzać ciekawość Słowem. Bo żadna, nawet najpiękniejsza Księga nie przyniesie efektu, jeśli nie będzie czytana.
Pokochałam Carla niemal od pierwszej chwili, choć oboje wiemy, że
początek był nieco chłodny. A jednak tej kędzierzawy dzieciak z
łatwością zdobył moje serce. Jest coś pokrzepiającego w świadomości, że
nasze pociechy mają takiego patrona jak Carlo, że można im stawiać za
wzór chłopaka, który był taki jak oni, zwyczajny, lubiący sport,
komputer i wycieczki z rodzicami. A przy tym wierzył do głębi i
konsekwentnie podążał swoją drogą. W publikacji „Eucharystia moją
autostradą do nieba. Pierwsza Komunia święta z Carlem Acutisem” odbija
się serce Carla, skromne, pokorne i pełne żywej wiary w dobrego Boga.
Rozmowa Wojciecha Bonowicza z ks. Michałem Hellerem to spotkanie dwóch światów, które się uzupełniają i tworzą całość, w której czytelnik może się przejrzeć, odnaleźć własne myśli i doświadczenia. Jednocześnie „Siedem ważnych słów” to publikacja rocznicowa, bo wydana przy okazji 90-tych urodzin ks. Michała Hellera.
Lektura książki „Uzdrawiające rany” bp Erika Vardena, trapisty i biskupa Trondheim, nie należy do najłatwiejszych. Wymagająca jest zarówno tematyka, jak i medytacyjna forma, która sprawia, że przez tekst nie da się szybko przepłynąć. Cisza i skupienie są niezbędne, żeby czerpać z tej publikacji pełnymi garściami, współodczuwać i wkroczyć na drogę wewnętrznego uzdrowienia.
Książki o. Tadeusza Kotlewskiego SJ to prawdziwe perełki. Niewielkie, ale konkretnie, napełnione treścią po brzegi, przesiąknięte empatią i mądrością wynikającą z kapłańskiego doświadczenia księdza jezuity. Nie inaczej jest w przypadku tomiku „Razem czy osobno. Stworzeni do wspólnoty”, w którym autor podejmuje temat życia we wspólnocie.
Trudno uwierzyć, że od śmierci ks. Jana Kaczkowskiego minęło już 10 lat. Tomik „Nadzieja. Słowa na pożegnanie” to książka rocznicowa i wspomnieniowa, pozwalająca przypomnieć sobie słowa charyzmatycznego kapłana.
Ostatnio siedzi mi w głowie motyw drogi, zarówno w wersji życiowej, chrześcijańskiej, egzystencjalnej, książkowej, a nawet muzycznej. One wszystkie łączą się ze sobą, splatają i tworzą pewnego rodzaju całość. Na ścieżkach życia warto szukać mądrych przewodników i na takich właśnie udało mi się trafić, a byli to ks. Piotr Pawlukiewicz i ks. Krzysztof Grzywocz.
Ostatnio trafiła do mnie książeczka „Przegrana kariera - wygrane życie” z rozważaniami Drogi krzyżowej ze św. Bogumiłem autorstwa ks. Jerzego Jastrzębskiego. Księdza Jerzego znam dobrze z publikacji o ks. Popiełuszce, natomiast wielkim zaskoczeniem okazał się Bogumił, święty z XII wieku, którego rok obchodzony jest obecnie w diecezji włocławskiej.
Motyw życia jako drogi nie jest ani nowy, ani odkrywczy. W zasadzie przez cały czas odkąś zmierzamy, spotykamy ludzi, podejmujemy decyzje. Jak się w tym wszystkim nie pogubić? W wierszu „Jak się nazywa” ks. Jan Twardowski pocieszał, że „jeśli nie wiesz dokąd iść sama cię droga poprowadzi”. A jednocześnie nieustannie podrzucał swoim czytelnikom przeróżne drogowskazy, znaki ufności i podpowiedzi, którymi mogliby się kierować na ścieżkach życia. Zebrane w tomiku „Co wybieram? Rozmyślania w drodze” stanowią piękną i inspirującą lekturę na każdy czas.
Zanim sięgnęłam po tomik „Zraniony uzdrowiciel. Kapłan we współczesnym świecie” byłam przekonana, że to książka tylko dla osób duchownych, dlatego tak wielkim zaskoczeniem było dla mnie, że cokolwiek na temat księży pojawia się dopiero mniej więcej w połowie lektury.
Pojechała do beskidzkiego lasu nad Wisłokiem z miłości. Z miłości do tego miejsca i do brata. Data również nie była przypadkowa, bo w tym dniu przypadały jego 60. urodziny. Wanda Półtawska chciała powspominać i pomodlić się, odprawić Drogę Krzyżową, ale nie miała sił, żeby wyjść na górę. Sama przed sobą tłumaczyła się nadmiarem bólu, dlatego dopiero następnego dnia ruszyła trasą, którą tak dobrze znała i kochała.
„Teologia i Wszechświat” ks. Michała Hellera, to prawdziwe czytelnicze wyzwanie, szczególnie dla kogoś, kto zawsze wyżej cenił czucie i wiarę nad mędrca szkiełko i oko. I nie chodzi nawet o rozdźwięk między wiarą a nauką, bo autor skutecznie przekonuje, że między nimi istnieje nić porozumienia, ale o tematykę, która dla mnie okazała się naprawdę wymagająca.
Nie ma przypadków. Książka „40-dniowy post od mediów społecznościowych” trafiła do mnie w momencie, kiedy bardzo dużo rozmyślałam na temat mojej działalności w sieci i obecności w mediach społecznościowych. Wendy Speake pomogła mi uporządkować myśli, odpowiedziała na wiele różnych wątpliwości oraz udowodniła mi, że post od mediów społecznościowych jest potrzebny i jest jak najbardziej wykonalny.
Zadziwiła mnie publikacja „Spotkania na drodze krzyżowej”, bo choć czytam ks. Jana Twardowskiego od ponad ćwierć wieku, to po raz pierwszy trafiłam na rozważania drogi krzyżowej autorstwa drogiego ks. Jana. Fioletowy tomik, to nowe wydanie książki, która pierwotnie ukazała się w 1997 r., a zamieszczone w niej teksty zostały wyłuskane z nabożeństw, które ks. Twardowski odprawiał u Sióstr Wizytek w latach 1965-1996.
Tytuł publikacji „Powstać z ciemności” może być trochę mylący, bo to nie jest lektura jedynie na czas życiowych ciemności. To książka na codzienne szarości i różne smutki, które mamy w życiu. Ojciec Benedict J. Groeschel CFR wyciąga do czytelnika pomocną dłoń, pokazuje jak rozwiać mrok i przynosi ze sobą światełko nadziei.