A wszystko to z miłości, czyli „Przez ucho igielne (sploty)” Jána Púčeka

A wszystko to z miłości, czyli „Przez ucho igielne (sploty)” Jána Púčeka

„Przez ucho igielne (sploty)” Jána Púčeka reprezentuje ten typ powieści, który lubię najbardziej. Niespieszna narracja, piękny, momentami poetycki język, wspaniała, choć zwyczajna i prosta historia. Tak, u Púčeka brak efekciarstwa i spektakularnych momentów. Jest cicho i spokojnie. A jednak powieść czyta się z drżącym sercem i rosnącą z każdą stroną ciekawością. Bo opowieści o zwykłych ludziach są przecież najlepsze.

Nie lubię już Haśki, czyli „Uparte serce. Biografia Poświatowskiej” Kaliny Błażejowskiej

Nie lubię już Haśki, czyli „Uparte serce. Biografia Poświatowskiej” Kaliny Błażejowskiej

Halina Poświatowska – chorująca przez niemal całe życie dziewczyna, wrażliwa poetka, dwudziestojednoletnia wdowa. Uparta, egoistyczna, niewdzięczna. Żyła mocno, umarła młodo. Gdyby urodziła się w Ameryce, to z taką biografią stałaby się ikoną drukowaną na plakatach. Ale Haśka urodziła się w przedwojennej Polsce, dorastała w czasach PRL-u. Jej amerykański epizod był zbyt krótki, żeby zwrócić na nią oczy świata. A jednak odniosła sukces. Jej przesiąknięte zmysłową kobiecością wiersze są wciąż aktualne, nadal przyprawiają o dreszcze.

Amerykańska ziemia obiecana – „Grona gniewu”, John Steinbeck

Amerykańska ziemia obiecana – „Grona gniewu”, John Steinbeck

„Grona gniewu” to bodaj najpopularniejsza powieść amerykańskiego pisarza Johna Steinbecka. Opublikowana w 1939 r. już rok później została wyróżniona nagrodą Pulitzera, a także przyczyniła się do uhonorowania pisarza literackim Noblem. Uznana za arcydzieło, czytana i doceniana na całym świecie. Powieść, która nie straciła na aktualności, która na współczesnym czytelników również robi duże wrażenie.

Niesamowity komiks o wampirach, czyli „Pan Higgins wraca do domu” Mikea Mignola i Warwicka Johnsona-Cadwella

Niesamowity komiks o wampirach, czyli „Pan Higgins wraca do domu” Mikea Mignola i Warwicka Johnsona-Cadwella

Ach, wampiry! Mój ulubiony motyw z młodości (rzekła trzydziestolatka), tak obrzydliwie zbrukany przez współczesną popkulturę, powraca w niesamowitym komiksie „Pan Higgins wraca do domu” Mikea Mignola (scenariusz) i Warwicka Johnsona-Cadwella (rysunki) i daje nadzieję, że jeszcze nie wszystko w tym temacie poszło na zmarnowanie.

W szponach depresji - „ Bellevue”, Ivana Dobrakovová

W szponach depresji - „ Bellevue”, Ivana Dobrakovová

Ivana Dobrakovová, znana i nagradzana słowacka pisarka, napisała powieść wstrząsającą w swojej prostocie. Na pierwszy rzut oka „Bellevue” kusi dżemem truskawkowym i mami słodką, wakacyjną historią. Ale to tylko pozory, bo szaleństwo Blanki przeraża i co gorsza udziela się czytelnikowi…

Nie ma powodów, żebyś był równie głupi jak reszta świata - „Baśń”, Jonas T. Bengtsson

Nie ma powodów, żebyś był równie głupi jak reszta świata - „Baśń”, Jonas T. Bengtsson


„Baśń” duńskiego pisarza Jonasa T. Bengtssona to jedna z lepszych powieści drogi, jakie dane mi było przeczytać. Całość składa się z dwóch części, gdzie pierwsza przypomina baśniową opowieść snutą przez ojca przed snem, a druga stanowi konsekwencję tej pierwszej. Mocna i mroczna proza, która fascynuje do ostatniej strony.

Na pokładzie statku marzeń - „Batory. Gwiazdy, skandale i miłość na transatlantyku”, Bożena Aksamit

Na pokładzie statku marzeń - „Batory. Gwiazdy, skandale i miłość na transatlantyku”, Bożena Aksamit

Uwielbiam literaturę non-fiction, a szczególnie biografie wszelakiej maści. Przerobiłam ich w swoim życiu całkiem sporo, konkretny regał by się uzbierał. Ostatnio trafiłam na wyśmienitą pozycję z tego gatunku. Interesującą, zabawną, napisaną z jajem i pazurem. A co najlepsze ta błyskotliwa historia dotyczyła… statku!

Reportaże jak czereśnie, czyli „Samotności Portugalczyka” Izy Klementowskiej

Reportaże jak czereśnie, czyli „Samotności Portugalczyka” Izy Klementowskiej

Układam w głowie mozaikę z planów i marzeń. Podróże po świecie wciąż siedzą mi gdzieś pod powiekami. Najczęściej wybieram się w drogę dzięki książkom, bo na inne podróże wciąż czegoś mi brak – pieniędzy, czasu, odwagi. O Portugalii pomyślałam tylko raz i to przez chwilę. Tyle miejsc wydawało mi się ciekawszych. Ale dzięki Izie Klementowskiej zamarzyłam, żeby spakować plecak i jak najszybciej ruszyć do Lizbony. Bynajmniej nie po to, żeby słuchać fado, ale żeby poczuć tę nostalgię, tęsknotę i smutek, które wyzierają ze wszystkich tekstów reporterki zebranych w tomie „Samotności Portugalczyka”.

Pamiętaj, że to co wpuszczasz do głowy, pozostaje w niej na zawsze - „Droga”, Cormac McCarthy

Pamiętaj, że to co wpuszczasz do głowy, pozostaje w niej na zawsze - „Droga”, Cormac McCarthy

W „Drodze” Cormac McCarthy snuje wizję przyszłości po katastrofie. Wszystko pokrywa jedynie popiół. Świat pogrąża się w ciemności, natura kończy swój żywot, zwierzęta wyginęły jakiś czas temu. Ludzie, którym udało się przetrwać, zmieniają się w bestie, które bez wahania pożerają się wzajemnie. Nie wiadomo co się stało w przeszłości, nie wiadomo jak będzie wyglądać przyszłość. Rzeczywistość, która jest teraz przypomina senny koszmar. Gdzieś w tym potwornym i bezwzględnym świecie, po jednej z pokrytych kurzem dróg wędruje mały chłopiec i jego ojciec. Ostatni sprawiedliwi. Pchając sklepowy wózek załadowany ich jedynym dobytkiem, zmierzają w stronę wybrzeża. Nie wiedzą, czy uda im się dotrzeć do celu, ale konsekwentnie, krok za krokiem, posuwają się w wyznaczonym kierunku.

Przygody pechowych krwiopijców, czyli „Bezdomne wampiry o zmroku” Tadeusza Baranowskiego

Przygody pechowych krwiopijców, czyli „Bezdomne wampiry o zmroku” Tadeusza Baranowskiego

Dawno, dawno temu, no dobra, może nie aż tak dawno, ale jednak byłam wtedy zdecydowanie młodsza, uwielbiałam wampiry. Szczególnie w czasach kiedy kochałam się w Lestacie, zaczytywałam się mangą „Hellsing”, po raz setny oglądałam anime o tym samym tytule, a Regis, zaraz obok Geralta, był moim ukochanym bohaterem sagi o „Wiedźminie”. Ech, to były czasy! Teraz, kiedy zamiast podejrzanych śladów na szyi wypatruję raczej pierwszych siwych włosów, dzięki znakomitym komiksom Tadeusza Baranowskiego znów mogłam poczuć się jak zwariowana małolata i razem z Szlurpem i Burpem ruszyłam na poszukiwanie świeżej krwi.

O książkach, czytaniu i całej reszcie - „Życie na poczytaniu. Rozmowy o literaturze i reszcie świata”, Grzegorz Jankowicz

O książkach, czytaniu i całej reszcie - „Życie na poczytaniu. Rozmowy o literaturze i reszcie świata”, Grzegorz Jankowicz


Jeśli na okładce książka znajdują się ilustracje przedstawiające mózgi od razu wiadomo, że lekko nie będzie. Jeśli obok mózgów znajduje się nazwisko Grzegorza Jankowicza, człowieka oczytanego, diabelnie inteligentnego i dociekliwego, to mamy już gwarancję publikacji na najwyższym poziomie intelektualnym. I faktycznie tomik „Życie na poczytaniu. Rozmowy o literaturze i reszcie świata” jest pozycją wymagającą. Wymaga się tu przede wszystkim od czytelnika, który musi wykazać się umiejętnością myślenia i ogólnym rozeznaniem w literaturze światowej. Jeśli dodatkowo czytelnik okaże się bibliofilem, to w towarzystwie autora i jego gości poczuje się jak ryba w wodzie.

Zabiła, bo nie potrafiła żyć - „Ja, Olga Hepnarová”, Roman Cílek

Zabiła, bo nie potrafiła żyć - „Ja, Olga Hepnarová”, Roman Cílek


wyd. Afera

Była śliczna. Drobna i delikatna. A przy tym inteligentna i wrażliwa. Chciała, żeby ktoś ją kochał, dbał o nią, okazywał dobroć, choć sama od siebie nic nie dawała. Często się nad sobą użalała i pielęgnowała rosnące poczucie krzywdy. Wołała o pomoc. Nikt nie odpowiedział. Dlatego sama postanowiła wymierzyć sprawiedliwość. 10 lipca 1973 r. wjechała ciężarówką w pełen ludzi przystanek tramwajowy. W sumie zabiła osiem osób. Ona sama, Olga Hepnarová - skazana na karę śmierci, była swoją ostatnią ofiarą.