„Cicho, cichutko” Ignacego Karpowicza, czyli największe rozczarowanie ostatnich lat

Ignacy Karpowicz

A jednak rozczarowanie. I nie chodzi nawet o to, że miałam wygórowane oczekiwania wobec „Cicho, cichutko”. Fakt, wielokrotnie deklarowałam miłość do prozy Ignacego Karpowicza, ale do jego nowej powieści podeszłam z czystą głową i otwartym sercem. Cóż, nie było warto ani czekać, ani tym bardziej czytać nowego Karpowicza. Gdyby powieść ukazała się 1 kwietnia, to byłabym pewna, że ktoś robi sobie ze mnie jaja, bo to jest tak złe, że aż trudno uwierzyć, że jest prawdziwe.

„Człowiek pana ministra” Michala Sýkory, czyli solidny, czeki kryminał

Śnieg w kwietniu? Tego nikt się spodziewał, zupełnie jak znalezienia zwłok jednego z wykładowców w uczelnianym gabinecie. Morderstwo docenta Ondreja Chalupy staje się punktem wyjścia powieść „Człowiek pana ministra” Michala Sýkory, czyli kolejnego tomu wydanego w serii Czeskie Krymi.


Photobucket        

Mój Instagram