Przewóz Andrzeja Stasiuka, czyli powieść, na którą warto było czekać

okładka ksiażki Przewóz Stsiuka

Trzy lata czekania na nową książkę Andrzeja Stasiuka, dwanaście na nową powieść. W międzyczasie jakieś wznowienia i felietony w „Tygodniku Powszechnym”, które uświadamiały tęsknotę za słowem, stylem i męską czułością Stasiuka. I w końcu jest, upragniony i szumnie zapowiadany „Przewóz” – okrutnie wspaniały, gęsty od emocji i wart każdej wyczekanej minuty.

Rzeczy, które spadają z nieba Selja Ahava, czyli przejmująco piękna opowieść o samotności

sikorka na szydełku
 „Rzeczy, które spadają z nieba” Selji Ahava to kolejna kapitalna powieść wydana przez wydawnictwo Relacja. Najlepsza ze wszystkich, które wyszły spod skrzydeł warszawskiego wydawcy. Baśniowa, utkana ze snów, zwątpień i domysłów, a przy tym prosta i po ludzku bliska. Niezwykła opowieść, która chodzi za czytelnikiem przez długi czas po lekturze.

Cicho, cichutko Ignacego Karpowicza, czyli największe rozczarowanie ostatnich lat

Ignacy Karpowicz

A jednak rozczarowanie. I nie chodzi nawet o to, że miałam wygórowane oczekiwania wobec „Cicho, cichutko”. Fakt, wielokrotnie deklarowałam miłość do prozy Ignacego Karpowicza, ale do jego nowej powieści podeszłam z czystą głową i otwartym sercem. Cóż, nie było warto ani czekać, ani tym bardziej czytać nowego Karpowicza. Gdyby powieść ukazała się 1 kwietnia, to byłabym pewna, że ktoś robi sobie ze mnie jaja, bo to jest tak złe, że aż trudno uwierzyć, że jest prawdziwe.

Człowiek pana ministra Michala Sýkory, czyli solidny, czeski kryminał

Śnieg w kwietniu? Tego nikt się spodziewał, zupełnie jak znalezienia zwłok jednego z wykładowców w uczelnianym gabinecie. Morderstwo docenta Ondreja Chalupy staje się punktem wyjścia powieść „Człowiek pana ministra” Michala Sýkory, czyli kolejnego tomu wydanego w serii Czeskie Krymi.


Photobucket        

Mój Instagram