Co wybieram? Rozmyślania w drodze - ks. Jan Twardowski (recenzja)

Motyw życia jako drogi nie jest ani nowy, ani odkrywczy. W zasadzie przez cały czas odkąś zmierzamy, spotykamy ludzi, podejmujemy decyzje. Jak się w tym wszystkim nie pogubić? W wierszu „Jak się nazywa” ks. Jan Twardowski pocieszał, że „jeśli nie wiesz dokąd iść sama cię droga poprowadzi”. A jednocześnie nieustannie podrzucał swoim czytelnikom przeróżne drogowskazy, znaki ufności i podpowiedzi, którymi mogliby się kierować na ścieżkach życia. Zebrane w tomiku „Co wybieram? Rozmyślania w drodze” stanowią piękną i inspirującą lekturę na każdy czas.

Islander, 1. Wygnanie – Caryl Férey (recenzja)

Jako dziecko z pokolenia milenialsów przeżyłam już kilka końców świata, dlatego lubię klimat postapo w literaturze i filmie. Co prawda do tej pory nie powstało nic genialniejszego ponad „Drogę” Cormaca McCarthy’ego i nie zapowiada się, żeby komuś udało się doskoczyć do poprzeczki zawieszonej przez amerykańskiego pisarza, ale próbować zawsze warto. Jednym z takich próbnych i całkiem udanych dzieł jest „Islander. Wygnanie” Caryla Férey’a.

Daruj nadzieję – Jagoda Kwiecień (recenzja)

Ocieram dziś łezki wzruszenia, bo oto trzymam w dłoniach mój dymny patronat - zwieńczenie „Trylogii różanej” autorstwa Jagody Kwiecień. Powieść „Daruj nadzieję” znów ogrzewa serduszko, wywołuje uśmiech i napełnia czytelnika pewnością, że bez wiary, nadziei i miłości życie nie miałoby sensu. 

Ta kurewska miłość – Petr Šabach (recenzja)

Nie będzie już w tym roku książki z lepszym tytułem. „Ta kurewska miłość” i ta różowa okładka natychmiast poprawiają humor i sprawiają, że najnowszy tomik od Wydawnictwa Afera od razu chce się czytać.

Zraniony uzdrowiciel. Kapłan we współczesnym świecie - Henri J.M. Nouwen (recenzja)

Zanim sięgnęłam po tomik „Zraniony uzdrowiciel. Kapłan we współczesnym świecie” byłam przekonana, że to książka tylko dla osób duchownych, dlatego tak wielkim zaskoczeniem było dla mnie, że cokolwiek na temat księży pojawia się dopiero mniej więcej w połowie lektury.

Społeczne życie ptaków - Joan E. Strassmann (recenzja)


Bird-watching, nazywany u nas ptasiarstwem, na całym świecie cieszy się dużą popularnością. Tęsknimy za naturą i jej kojącymi właściwościami, a obserwowanie ptaków, choć pozornie nudne, wspaniale wycisza i niesie ze sobą mnóstwo pozytywnych emocji. Z takiej właśnie pasji, ciekawości i chęci zrozumienia pierzastych stworzeń wyrosła książka „Społeczne życie ptaków” autorstwa Joan E. Strassmann, profesor biologii na Uniwersytecie Waszyngtońskim oraz miłośniczki i wytrawnej podglądaczki ptaków.

Droga krzyżowa w Beskidzie - Wanda Półtawska (recenzja)

Pojechała do beskidzkiego lasu nad Wisłokiem z miłości. Z miłości do tego miejsca i do brata. Data również nie była przypadkowa, bo w tym dniu przypadały jego 60. urodziny. Wanda Półtawska chciała powspominać i pomodlić się, odprawić Drogę Krzyżową, ale nie miała sił, żeby wyjść na górę. Sama przed sobą tłumaczyła się nadmiarem bólu, dlatego dopiero następnego dnia ruszyła trasą, którą tak dobrze znała i kochała.

Teologia i Wszechświat - ks. Michał Heller (recenzja)


„Teologia i Wszechświat” ks. Michała Hellera, to prawdziwe czytelnicze wyzwanie, szczególnie dla kogoś, kto zawsze wyżej cenił czucie i wiarę nad mędrca szkiełko i oko. I nie chodzi nawet o rozdźwięk między wiarą a nauką, bo autor skutecznie przekonuje, że między nimi istnieje nić porozumienia, ale o tematykę, która dla mnie okazała się naprawdę wymagająca.

40-dniowy post od mediów społecznościowych - Wendy Speake (recenzja)

Nie ma przypadków. Książka „40-dniowy post od mediów społecznościowych” trafiła do mnie w momencie, kiedy bardzo dużo rozmyślałam na temat mojej działalności w sieci i obecności w mediach społecznościowych. Wendy Speake pomogła mi uporządkować myśli, odpowiedziała na wiele różnych wątpliwości oraz udowodniła mi, że post od mediów społecznościowych jest potrzebny i jest jak najbardziej wykonalny.

Spotkania na drodze krzyżowej – ks. Jan Twardowski (recenzja)

Zadziwiła mnie publikacja „Spotkania na drodze krzyżowej”, bo choć czytam ks. Jana Twardowskiego od ponad ćwierć wieku, to po raz pierwszy trafiłam na rozważania drogi krzyżowej autorstwa drogiego ks. Jana. Fioletowy tomik, to nowe wydanie książki, która pierwotnie ukazała się w 1997 r., a zamieszczone w niej teksty zostały wyłuskane z nabożeństw, które ks. Twardowski odprawiał u Sióstr Wizytek w latach 1965-1996.

W brzozowym zagajniku: Jeż Hubert - Jadwiga Paszko (recenzja)

Śliczna – to była moja pierwsza myśl po przeczytaniu tomiku „W brzozowym zagajniku: Jeż Hubert” Jadwigi Paszko. W tym przymiotniku mieści się nie tylko zachwyt nad wizualnymi walorami książeczki, ale też nad mądrym przesłaniem i przyjemnym ciepłem, rozchodzącym się w okolicach serducha.

Mrok jest po naszej stronie – Katarzyna Zyskowska (recenzja)

Od czasu serii „Upalne lato” jestem wielbicielką książek Katarzyny Zyskowskiej. Czytałam wszystkie. Niestety „Mrok jest po naszej stronie” to najsłabsza powieść autorki od lat. Co prawda research jest imponujące, a tło historyczne drobiazgowe i bardzo wiarygodne, ale wszystko rozjeżdża się na etapie fabuły, która mniej więcej w połowie zaczyna nużyć, a także w braku chemii między bohaterami.

Powstać z ciemności - Benedict J. Groeschel CFR (recenzja)

Tytuł publikacji „Powstać z ciemności” może być trochę mylący, bo to nie jest lektura jedynie na czas życiowych ciemności. To książka na codzienne szarości i różne smutki, które mamy w życiu. Ojciec Benedict J. Groeschel CFR wyciąga do czytelnika pomocną dłoń, pokazuje jak rozwiać mrok i przynosi ze sobą światełko nadziei.

Chopin. Biografia. Tom 2: Paryż–Panteon - Alan Walker (recenzja)


Pierwszy tom biografii Chopina pióra Alana Walkera był fenomenalny, a drugi jest jeszcze lepszy, bo i w życiu Fryderyka więcej się dzieje. Jego gwiazda błyszczy na paryskim niebie, kolejne kompozycje sypią się spod palców, życie towarzyskie kwietnie, a romans zamienia się w miłość. Ale to też czas choroby wyniszczającej zdrowie, zmagań z samym sobą, trudnych wyborów życiowych i codziennych smutków.

Takie urywki - Bianca Bellová (recenzja)

   

W swojej prozie Bianca Bellová nie nadużywa słów, a jej powieści są idealnie wyważone i skonstruowane tak, żeby przez długi czas po lekturze zaprzątać myśli czytelnika. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego tomiku opowiadań „Takie urywki”, którym Czeszka udowadnia swoją literacką klasę.

W zapachu świętości. O. Jacek Filipiak – biografia - Natalis Marcin Stube OFM (recenzja)

 

Na mocy specjalnego dekretu papieża Leona XIV od 10 stycznia rozpoczął się w Kościele Rok św. Franciszka. Jest to doskonała okazja do otrzymania odpustu zupełnego dla siebie lub osoby zmarłej, ale też pretekst do przyjrzenia się z bliska samemu świętemu oraz jego naśladowcom. Jednym z nich był ojciec Jacek Filipiak, niepozorny zakonnik, który ponad sto lat temu zapisał się w sercach ludzi i współbraci.


Tytuł nowej książki ojca Natalisa Stube nawiązuje do notatki z kroniki klasztoru ojców bernardynów w Gwoźdźcu, gdzie przy informacji o śmieci o. Jacka Filipaka OFM zapisano „in odore sanctitas”, czyli właśnie „w zapachu świętości”. Dziś we współczesnym języku powiedzielibyśmy, że „zmarł w opinii świętości”, jednak bez względu na nazwy, fakt jest faktem. Pamięć o ojcu Filipiaku trwa nadal, pomimo upływu czasu, bo 8 sierpnia minie dokładnie 114 lat od jego śmierci. To oznacza, że nie żyją już wszyscy, którzy znali skromnego zakonnika, a jednak na jego grób wciąż przynoszone są kwiaty i palone znicze – proste znaki pamięci o dobrym człowieku. Bo właśnie taki był ojciec Jacuś – dobry, cichy i pokorny. Choć był słabego zdrowia, przedkładał innych ponad swoją wygodę, co sprawiało, że chętnie służył ludziom w konfesjonale i towarzyszył im w duchowych zmaganiach, ciesząc się sympatią i poważaniem wszystkich, którzy mieli z nim kontakt.

Ojciec Filipiak pochodził z wielodzietnej rodziny rolników, gdzie z pewnością każde ręce do pracy były potrzebne, a czasu na naukę niewiele, a jednak Wojtek (imię Jacek otrzymał w zakonie) wyróżniał się bystrym umysłem i pilnością w zdobywaniu wiedzy, co charakteryzowało go również w dorosłym życiu. Klasztorni przełożeni cenili jego erudycję oraz dostrzegali potencjał naukowy i doceniali czytelniczą pasję, dzięki której poszerzał swoją wiedzę, dlatego zlecano mu pełnienie różnych funkcji i stanowisk, na których ojciec Filipiak mógł wykorzystywać swoje zdolności. Jednym z jego najważniejszych zadań było przygotowanie nowego modlitewnika, który miał swoją premierę w 1900 r. i ukazał się pod tytułem „Książka leżajska do nabożeństw”. W zakonnych archiwach zachowały się również rękopisy rozważań do Drogi Krzyżowej wzbogacone o praktyczne wskazówki duszpasterskie.

Ojciec Natalia Stube znów to zrobił. Napisał książkę o zwyczajnym człowieku, która chwyta za serce i sprawia, że chciałoby się wiedzieć jeszcze więcej na temat bohatera opowieści. Bo tak naprawdę udokumentowanych informacji pozostało niewIele, jakieś strzępki, kilka archiwalnych zapisków i wspomnień. Tak już jest w przypadku cichych i pokornego serca, więc musi nam wystarczyć to co jest. Po lekturze tomiku marzę o tym, żeby Calvarianum zdecydowało się na wznowienie wspomnianego już modlitewnika oraz rozważań Drogi Krzyżowej, zachowując oryginalny język i wszystkie cechy, które nadał mu ojciec Filipiak, bo to, powiedziałoby nam o nim najwięcej. 

„W zapachu świętości” to cieniutka, bo raptem 67 stronicowa książeczka, która autentycznie mnie wzruszyła. Swoim krótkim życiem ojciec Jacuś udowodnił, że prawdziwa świętość jest na wyciągnięcie i polega na sumiennym realizowaniu obowiązków wynikających ze swojego powołania. Niby niewiele, a przecież dokładnie w ten sposób, będąc sobą i robiąc to co do mnie należy, najlepiej służę Bogu i ludziom.

♥♥♥
Natalis Marcin Stube, W zapachu świętości. O. Jacek Filipiak – biografia, wyd. Calvarianum, Kalwaria Zebrzydowska 2025.

Szkoła bardzo prywatna - Charles Spencer (recenzja)

Odchorowałam tę książkę. Wiedziałam o czym będzie, z resztą czytałam inne publikacje o ludzkiej niegodziwości, a jednak szkolne wspomnienia Charlesa Spencera wstrząsnęły mną tak bardzo, że w nocy budziły mnie koszmary. 

Pamięć drzewa - Tina Valles (recenzja)

„Pamięć drzewa” Tiny Valles to książka na jeden wieczór. Ładna, intymna i niespieszna opowieść o zwykłej rodzinie, która staje w obliczu choroby i jakoś próbuje sprostać nowej rzeczywistości. 

Ewangelia 2026. Słowo na każdy dzień oraz Ewangelia dla dzieci (recenzja)

Dziś niedziela Słowa Bożego, a więc idealna okazja, żeby pokazać Wam dwie okolicznościowe publikacje. Pierwsza z nich, to „Ewangelia 2026. Słowo na każdy dzień”, czyli kolejna edycja znanej i lubianej publikacji, w której znajdziemy Ewangelię na każdy dzień wraz z krótkim komentarzem. Ten tomik to już klasyk i jedna z moich najulubieńszych książek, która towarzyszy mi w mojej codzienności od kilku lat. 

Broad Peak. Niebo i piekło - Bartek Dobroch, Przemysław Wilczyński (recenzja)

Jak zawsze zimą wracam w góry najwyższe. Tym razem sięgnęłam po „Broad Peak. Niebo i piekło” Bartka Dobrocha i Przemysława Wilczyńskiego. Od początku widziałam, że to będzie dobra książka, ale nie spodziewałam się, że zrobi na mnie aż tak wielkie wrażenie. 

Ocalić wzruszenie. Autobiografia poetycka – ks. Jan Twardowski (recenzja)

ks. Jan Twardowski

Dokładnie 20 lat temu ks. Jan Twardowski wymknął się naszym oczom. O śmierci zawsze mówił jak o momencie przejścia, zdjęciu jednej koszuli, żeby założyć następną. Bez niej życie byłoby banałem. Przyszła po niego punktualnie, choć jak zawsze nie w porę. Jednak pamiętając, że „śmierć miłość od śmierci ocala” czuję dziś przede wszystkim wdzięczność za życie mojego najukochańszego księdza, którego wiersze czytam praktycznie całe życie.

Babunia - Ivana Gibová (recenzja)

„Babunia” Ivany Gibovej to książka-zmyłka, która wali kapciem z biedronką prosto między oczy. Domowym obuwiem odmierza się upływający czas od jednego końca dzieciństwa do kolejnego, bo wbrew pozorom słowacka pisarka nie snuje opowieści o rodzinnym cieple, ale o domu, który niszczy, zamiast dawać oparcie.

Rok w książkach, czyli 12 ulubionych cytatów z 2025 r.

W 2025 r. wróciłam do pisania ręcznego i mówiąc szczerze niewiele rzeczy sprawiało mi tyle radości co ta prosta czynność. Odkurzyłam mój notatnik z cytatami z książek i większość z tego, co chciałabym zapamiętać przepisałam do mojego skórzanego brulionu. Miniony rok zdominowały w zasadzie cztery książki, to w nich zaznaczałam najwięcej fragmentów i to one najbardziej mnie poruszyły, dlatego i tutaj postanowiłam się skupić tylko na tych tytułach, bo kto mi zabroni. :)

Czytelnicze podsumowanie, czyli 12 książek na 12 miesięcy 2025 r.

Kolejny rok minął mi na czytaniu książek. W 2025 r. znów byłam w formie i chętnie sięgałam po różne gatunki literackie, wspomagałam się audiobookami, które zajęły miejsce ebooków, po zakończeniu abonamentu na jednej z platform. Okazało się, że słuchanie książek sprawia mi nie mniejszą frajdę niż ich czytanie, a głos lektora potrafi podbić wrażenia z lektury o kilka oczek. Równie regularnie korzystałam z zasobów miejskiej biblioteki, sięgałam po zaplanowane tytuły, a czasem przynosiłam do domu coś zupełnie przypadkowego. Finalnie udało mi się przeczytać 114 rożnych książek, co spełnia moje ambicje, gdyż moja osobista poprzeczka jest ustawiona na wysokości 100 tytułów rocznie.

„Znam więcej książek niż ludzi i jest mi z tym dobrze”. - Andrzej Stasiuk-