W zapachu świętości. O. Jacek Filipiak – biografia - Natalis Marcin Stube OFM (recenzja)

 

Na mocy specjalnego dekretu papieża Leona XIV od 10 stycznia rozpoczął się w Kościele Rok św. Franciszka. Jest to doskonała okazja do otrzymania odpustu zupełnego dla siebie lub osoby zmarłej, ale też pretekst do przyjrzenia się z bliska samemu świętemu oraz jego naśladowcom. Jednym z nich był ojciec Jacek Filipiak, niepozorny zakonnik, który ponad sto lat temu zapisał się w sercach ludzi i współbraci.


Tytuł nowej książki ojca Natalisa Stube nawiązuje do notatki z kroniki klasztoru ojców bernardynów w Gwoźdźcu, gdzie przy informacji o śmieci o. Jacka Filipaka OFM zapisano „in odore sanctitas”, czyli właśnie „w zapachu świętości”. Dziś we współczesnym języku powiedzielibyśmy, że „zmarł w opinii świętości”, jednak bez względu na nazwy, fakt jest faktem. Pamięć o ojcu Filipiaku trwa nadal, pomimo upływu czasu, bo 8 sierpnia minie dokładnie 114 lat od jego śmierci. To oznacza, że nie żyją już wszyscy, którzy znali skromnego zakonnika, a jednak na jego grób wciąż przynoszone są kwiaty i palone znicze – proste znaki pamięci o dobrym człowieku. Bo właśnie taki był ojciec Jacuś – dobry, cichy i pokorny. Choć był słabego zdrowia, przedkładał innych ponad swoją wygodę, co sprawiało, że chętnie służył ludziom w konfesjonale i towarzyszył im w duchowych zmaganiach, ciesząc się sympatią i poważaniem wszystkich, którzy mieli z nim kontakt.

Ojciec Filipiak pochodził z wielodzietnej rodziny rolników, gdzie z pewnością każde ręce do pracy były potrzebne, a czasu na naukę niewiele, a jednak Wojtek (imię Jacek otrzymał w zakonie) wyróżniał się bystrym umysłem i pilnością w zdobywaniu wiedzy, co charakteryzowało go również w dorosłym życiu. Klasztorni przełożeni cenili jego erudycję oraz dostrzegali potencjał naukowy i doceniali czytelniczą pasję, dzięki której poszerzał swoją wiedzę, dlatego zlecano mu pełnienie różnych funkcji i stanowisk, na których ojciec Filipiak mógł wykorzystywać swoje zdolności. Jednym z jego najważniejszych zadań było przygotowanie nowego modlitewnika, który miał swoją premierę w 1900 r. i ukazał się pod tytułem „Książka leżajska do nabożeństw”. W zakonnych archiwach zachowały się również rękopisy rozważań do Drogi Krzyżowej wzbogacone o praktyczne wskazówki duszpasterskie. 

„W zapachu świętości” to cieniutka, bo raptem 67 stronicowa książeczka zawierająca kilak faktów z życia o. Jacka Filipiaka. Publikacja utkana ze strzępów informacji, napisana w prosty, konkretny sposób, okraszona kilkoma zdjęciami, jest po ludzku piękna w swojej skromności, bo przypomina o człowieku, który gorliwie wypełniał swoje powołanie. Jednak talenty, którym ojca Jacusia obdarzył Bóg, byłyby niczym, gdyby

♥♥♥
Natalis Marcin Stube, W zapachu świętości. O. Jacek Filipiak – biografia, wyd. Calvarianum, Kalwaria Zebrzydowska 2025.

Komentarze

„Znam więcej książek niż ludzi i jest mi z tym dobrze”. - Andrzej Stasiuk-