Droga krzyżowa w Beskidzie - Wanda Półtawska (recenzja)
Pojechała do beskidzkiego lasu nad Wisłokiem z miłości. Z miłości do tego miejsca i do brata. Data również nie była przypadkowa, bo w tym dniu przypadały jego 60. urodziny. Wanda Półtawska chciała powspominać i pomodlić się, odprawić Drogę Krzyżową, ale nie miała sił, żeby wyjść na górę. Sama przed sobą tłumaczyła się nadmiarem bólu, dlatego dopiero następnego dnia ruszyła trasą, którą tak dobrze znała i kochała.
Pisanie miała we krwi, więc na każdej stacji zatrzymywała się, żeby zanotować kilka przemyśleń, które później wysłała do Rzymu. „Wspaniałe są myśli w Twojej Drodze Krzyżowej. Pełne prawdy człowieka” – odpisał wzruszony Ojciec Święty.
„Jezu – daj, żeby własne cierpienie nie zniszczyło świadomości cierpienia innych”.Osobiste teksty pani Wandy, które tak poruszyły Karola Wojtyłę, spoczywały spokojnie w archiwum rodziny Półtawskich i dopiero teraz, 46 lat później, ujrzały światło dzienne. Wydane przez Edycję Świętego Pawła z troską i elegancją, zostały ozdobione zdjęciami, zrobionymi w 1980 r. specjalnie dla Jana Pawła II przez córkę pani Doktor – Katarzynę Półtawską-Zaleską. Tomik zieleniący się zielenią beskidzkiego lasu skrywa w swoim wnętrzu garść osobistych, a jednocześnie uniwersalnych przemyśleń dotyczących kondycji człowieka, jego życia i śmierci, cierpienia i samotności.
„Boże nasz, daj, żeby samotność ludzkiego bólu była przybliżeniem Twojego Syna”.
Autorka patrzy na otaczającą przyrodę i wspomina, rozmyśla nad męką Chrystusa, a także zapisuje modlitwy, które wypływają z tych refleksji. Nie ma tu teologicznych wywodów, jest wiara i nadzieja, które wypływają z trudów życia i doświadczeń, które ukształtowały panią Półtawską. Proste, płynące z serca słowa, dlatego robią tak wielkie wrażenie i pozwalają czytelnikowi odnaleźć w nich własne myśli i przeżycia.
„Krzyż nie jest przeciwko miłości – nie może być. Boże mój, daj, żebym w Twoim Krzyżu odnalazła znak Twojej miłości”.
♥♥♥
Wanda Półtawska, Droga krzyżowa w Beskidzie, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2026.
Komentarze
Prześlij komentarz