Portret bez skazy, czyli „Wszystkie korony Ewy Wachowicz” Marka Bartosika

Pierwsza myśl po usłyszeniu nazwiska Ewy Wachowicz? Uroda i gotowanie. I choć piękno fizyczne jest czymś, co definiuje panią Ewę i jest pewnego rodzaju marką, to z publikacji „Wszystkie korony Ewy Wachowicz” dowiemy się, że nasza bohaterka jest prawdziwą kobietą sukcesu, a nie tylko byłą miską i uroczą kucharką.

Zbiór niespełnionych oczekiwań, czyli „Wieczór w raju” Lucii Berlin

Lucia Berlin rozkochała czytelników w swojej prozie za sprawą tomu „Instrukcja dla pań sprzątających”. Jej książka okazała się wielkim wydarzeniem i wywołała spore zamieszanie wśród czytelników, dlatego miałam ogromne oczekiwania wobec najnowszego tomu „Wieczór w raju”. Zbiór ponad dwudziestu opowiadań o kobietach i ich troskach dnia codziennego, jest czymś coś może zachwycić jeśli padnie na podatny grunt. Jednak moja ziemie pozostała jałowa na urok pisarstwa Lucii Berlin.

Podaruj komiks pod choinkę czyli garść pomysłów na najlepsze komiksowe prezenty

Mam wrażenie, że komiksy wciąż są u nas niedoceniane. A przecież wśród powieści graficznych również znajdują się literackie i artystyczne arcydzieła, jak choćby „ Perramus. W płaszczu zapomnienia” duetu Sasturain/Breccia, o którym wspominałam Wam niedawno. Podejrzewam, że niektórzy nawet chcieliby sięgnąć po komiks, albo podarować go jako oryginalny pomysł na gwiazdkowy prezent, ale sami nie wiedzą jaki tytuł wybrać. Spokojnie, już nie musicie się martwić, bo oto przygotowałam dla Was zestawienie najciekawszych komiksów, które będę trafionym pomysłem na prezent. Nie, nie dziękujcie, opowiadanie o komiksach to sama przyjemność.

Biografia kulinarna, czyli „Havel od kuchni” Michaela Žantovskiego

„Havel od kuchni” to prawdziwa perełka, choć ja z nią wiele nie pokucharzę, a od Havlów pewnie wyszłabym głodna. Co nie zmienia faktu, że publikację Michaela Žantovskiego czyta się jednym tchem, a niebyt często można to powiedzieć o książce kucharskiej.

Komiks obyczajowy najwyższej klasy, czyli „Dni, których nie znamy” Timothe Le Bouchera

„Dni, których nie znamy” to ten rodzaj komiksu, który lubię najbardziej. Zamknięta, jednotomowa opowieść z mocnym tłem obyczajowym. I tak jak kiedyś zachwyciła mnie historia stworzona przez Manuele Fiora, czyli „Pięć tysięcy kilometrów na sekundę”, tak teraz nie mogę oprzeć się powieści graficznej napisanej przez trzydziestodwuletniego Timothe Le Bouchera.

Słodka i świąteczna opowieść dla romantyczek, czyli „Na Święta przytul psa” Lizzie Shane

Nadszedł ten moment, kiedy można wyjąć z szafy wszystkie te świąteczne sukienki, mikołajowe czapki, koszulki i piżamy z gwiazdkami, choinkami, bałwankami i reniferami. I w takim eleganckim stroju zakopać się pod kocem, żeby spędzić kilka chwil w towarzystwie miłej lektury. Wiecie, takiej świątecznej bzdurki, która przekonuje, że świat może i jest okrutny, ale ludzie są w głębi serca dobrzy, a tuż za zakrętem na każdego czeka miłość. Tego typu książki sprawiają mi prawdziwą radość tylko raz w roku – właśnie w grudniu, kiedy moja potrzeba łaskawszego spojrzenia na świat i jego mieszkańców wzrasta. Dlatego dziś polecam Wam powieść „Na Święta przytul psa” Lizzie Shane.

Komiksowa piękność z potencjałem, czyli „Mercy” Mirki Andolfo


„Mercy” jest piękna, jak wszystko, co wychodzi spod ręki Mirki Andolfo. Lepsza jest tylko Sana Takeda, której ilustracje są wyznacznikiem najwyższej klasy. Artystycznie Mirka też trzyma odpowiednio wysoki poziom, do którego niewielu potrafi doskoczyć. A jak jest fabularnie? Właściwie trudno powiedzieć.

Samotny wśród ludzi, czyli „Taki właśnie jest grudzień” Donala Ryana

Wydawnictwo Relacja ma w swoich skromnych szeregach naprawdę dobrych pisarzy, ale bez wątpienia najlepszy jest Donal Ryan. „Taki właśnie jest grudzień” potwierdza klasę Irlandczyka, a jednocześnie jest jedną z najciekawszych powieści wydanych w Polsce w tym roku.

Genialny komiks dla ambitnych, czyli „ Perramus. W płaszczu zapomnienia” Juana Sasturaina i Alberto Breccia

Alberto Bereccia był geniuszem. Wystarczy przypomnieć dwa fantastyczne albumy „Mort Cinder” i Mity Cthulhuwydane przez Non Stop Comisc, ale jeśli ktokolwiek miałby jakieś wątpliwości, to „Perramus” ostatecznie je rozwiewa. Komiks stworzony we współpracy z Juanem Sasturainem robi kolosalne wrażenie. Fizycznie tomiszcze jest ogromne, prawie pięciuset stronicowe, wydane w dużym formacie, przez co trochę nieporęcznie się czyta, ale za to prezentuje się naprawdę imponująco.