„Royal City” to wspaniała seria komiksowa, o której wcale nie jest łatwo opowiadać. Kameralna historia wymyślona przez Jeff Lemire dotyka czytelnika, który chciałby zachować dla siebie emocje z nią związane.
Wrześniowe nowości od Non Stop Comics, czyli 6 tom „Odrodzenia” oraz 3 tom „Deadly Class” to dwie serie, które powoli zaczynają mnie nudzić. Seleey powoli idzie w stronę tasiemca, który choć wciąż trzyma poziom, to jednak zaczyna przymulać. Z kolei szkoła zabójców wciąż cieszy oko, dopóki nie skupimy się na przeżyciach głównego bohatera.
Komiksowy horror? Po niemal doskonałych dwóch tomach „The Black Monday Murders” byłam bardzo ciekawa jakiego straszaka tym razem przygotowało dla nas Non Stop Comics. Cóż, komiksiarze z wydawnictwa mają nosa do ciekawych tytułów, bo w „Infidel” klasyczny motyw nawiedzonego domu stoi na równi z zaangażowaną społecznie historią.
Ciemno, zimno, do wiosny daleko. To oznacza, że właśnie zaczyna się doskonały czas na czytanie. Poza tym wiadomo, że zawsze jesienią ukazują się najlepsze książki. Jedną z nich jest publikacja „Zostanie tylko wiatr. Fiordy zachodniej Islandii” Bereniki Lenard i Piotra Mikołajczaka.
„Ile razy przypominam sobie ostatnie rozmowy z osobami, co już w niewidzialny świat odeszły...”. Te słowa Norwida z „Czarnych kwiatów” idealnie oddają charakter mojej ulubionej książki Andrzeja Stasiuka. Bo opowiadania zawarte w tomiku są niczym innym, jak tylko wspomnieniem.
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, zaczynamy literackie dziady. W tomie „Duchy Poetów” znajduje się dziewięć rozmów poety Ernesta Brylla i muzyka Marcina Stycznia. Bryll dzieli się z młodym przyjacielem wspomnieniami o kolegach z dawnych lat, wspólnych spotkaniach, życiowych drogach.
Książka „Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne” Mikołaja Grynberga zawiera opowieści dorosłych dzieci z drugiego pokolenia ocalałych z Zagłady. Wspaniała, bolesna i porażająca lektura, ale ostrzegam, po jej przeczytaniu już nic nigdy nie będzie takie samo.
„Głupstwo. Najmniej ważna rzecz na świecie, póki w niej nie ma miłości.” Niespodziewanie właśnie te słowa Morozowa o seksie z mojego ukochanego „Łuku triumfalnego” Remarque'a przypomniały mi się w trakcie lektury „Zobaczyć łosia. Historia polskiej edukacji seksualnej od pierwszej lekcji do internetu” Agnieszki Kościańskiej. Chyba dlatego, że przez lata traktowano edukację seksualną właśnie jako najmniej ważną rzecz na świecie.
Domenic Jordan powrócił po 13 latach nieobecności. Co prawda wydawnictwo Powergraph pokusiło się o pięknie opakowane wznowienie opowiadań Anny Kańtoch, ale na zupełnie nowe historie trzeba było długo czekać. Ale nieważne, bo już jest – nowy, piękny, ale po staremu mroczny i klimatyczny tom przygód Domenica Jordana, zatytułowany „Diabeł w maszynie”.