Wydawnictwo Powergraph zupełnie nieświadomie spełniło czytelnicze marzenie wielu wielbicieli talentu Anny Kańtoch (w tym moje, dłuuuugi pisk). Po wielu latach nieobecności na księgarskie półki wjechało wznowienie dwóch tomów opowiadań o przygodach Domenica Jordana, które to w niektórych kręgach mają już status kultowych. Co prawda dla mnie było to pierwsze spotkanie z ekscentrycznym medykiem, ale tylko utwierdziło mnie w przekonaniu o talencie i wielkości Ani Kańtoch.