Jako właścicielka uroczego Kozimierza nie mogłam przejść obojętnie obok książki, w której pojawiają się kozy! „Gracja Koziołek. Mam przechlapane” Justyny Drzewickiej to szalona, pełna przygód i humoru powieść dla dzieciaków, choć gwarantuję, że osobowość Gracji rozbroi również wszystkich dorosłych czytelników.
Rozmowa Wojciecha Bonowicza z ks. Michałem Hellerem to spotkanie dwóch światów, które się uzupełniają i tworzą całość, w której czytelnik może się przejrzeć, odnaleźć własne myśli i doświadczenia. Jednocześnie „Siedem ważnych słów” to publikacja rocznicowa, bo wydana przy okazji 90-tych urodzin ks. Michała Hellera.
Od czasu serii „Upalne lato” jestem wielbicielką książek Katarzyny Zyskowskiej. Czytałam wszystkie. Niestety „Mrok jest po naszej stronie” to najsłabsza powieść autorki od lat. Co prawda research jest imponujące, a tło historyczne drobiazgowe i bardzo wiarygodne, ale wszystko rozjeżdża się na etapie fabuły, która mniej więcej w połowie zaczyna nużyć, a także w braku chemii między bohaterami.
Pierwszy tom biografii Chopina pióra Alana Walkera był fenomenalny, a drugi jest jeszcze lepszy, bo i w życiu Fryderyka więcej się dzieje. Jego gwiazda błyszczy na paryskim niebie, kolejne kompozycje sypią się spod palców, życie towarzyskie kwietnie, a romans zamienia się w miłość. Ale to też czas choroby wyniszczającej zdrowie, zmagań z samym sobą, trudnych wyborów życiowych i codziennych smutków.
„Pamięć drzewa” Tiny Valles to książka na jeden wieczór. Ładna, intymna i niespieszna opowieść o zwykłej rodzinie, która staje w obliczu choroby i jakoś próbuje sprostać nowej rzeczywistości.
„Rok z ks. Kaczkowskim” to jeden z wielu codzienników, które regularnie ukazują się na naszym rynku wydawniczym. Teoretycznie jest to książka przeznaczona do czytania każdego dnia po małym fragmencie, jednak pochłonełam ją od razu, w całości, bo zwyczajnie nie mogłam się oderwać.
Jeden rzut oka na okładkę i już wiedziałam, że to będzie książka dla mnie. Natomiast zupełnie nie spodziewałam się, że to będzie książka o mnie! Współodczuwam i sympatyzuję z bohaterką „Ogrodu rozpaczy ziemskich” Beatriz Serrano, bo ja również, aż za dobrze, potrafię grać w gry biurowe.
Ach, Daisy, piękna, utalentowana i urocza. Kiedyś mężczyźni padali do jej stóp, marząc, żeby angielska księżniczka spojrzała na nich łaskawym okiem. A ona? Zbyt młoda i naiwna, żeby zdecydować o sobie, została wydana za tego sztywniaka Hansa, a właściwie przehandlowana za gigantyczny majątek, który trudno ogarnąć rozumem. Kiedy to w końcu zrozumiała, było już za późno, żeby cokolwiek zmienić, jedynym wyjściem z sytuacji było pozostanie po prostu sobą – dobrą słodką Daisy. Czy jej się to udało? O tym rozprawia Dorota Ponińska w książce „Daisy i cesarz. Wszystkie namiętności księżnej”.
„Polak” to moja książka roku. Najpiękniejsza i najbardziej poruszająca. Intymna, skromna fabularnie i napisana tym wspaniale zimnym, kostycznym piórem J.M. Coetzeego. Kocham jego prozę od lat, a ta powieść jest prawdziwą, cenną perełka, którą będę nosić w sercu do końca życia.
W 2025 r. minie 25 lat od śmierci ks. Józefa Tischnera. Z tej okazji Senat RP ustanowił go patronem roku 2025. Cieszy mnie ta decyzja, bo do myśli ks. prof. Tischnera wciąż warto wracać i czerpać dla siebie garściami. Doskonałą książką na tę okazję jest piękny i pachnący nowością tom „Rok z Tischnerem”.
Brakuje ks. Piotra Pawlukiewicza, jego poczucia humoru, celnych spostrzeżeń i głębokich przemyśleń. Na szczęście są książki. „Przestań się bać” to jedna z nowości z nazwiskiem charyzmatycznego księdza na okładce.
Każde spotkanie z prozą Katarzyny Zyskowskiej jest dla mnie zawsze dużym przeżyciem. I tak już od ponad 10 lat jeszcze nigdy nie zawiodłam się na literackim talencie pani Zyskowskiej. Dlatego od początku wiedziałam, że „Alchemia” to będzie pewnik, jednak nie spodziewałam się aż tak wielkich uniesień.
Chodził za mną Kornel Filipowicz od dawna, od czasu do czasu przypominając o swoim istnieniu, ale udawało mi się ignorować podszepty intuicji, że to literatura skrojona pod moją wrażliwość. Aż w końcu sięgnęłam po „Romans prowincjonalny i inne historie" i przepadłam. Porwała mnie ta proza bez reszty, zachwyciła swoją przenikliwością, pięknem i nutą melancholii.
Znałam Szymborską poetkę oraz Szymborską artystkę, teraz przyszła pora, żeby poznać mistrzynię krytyki literackiej. „Poczta literacka, czyli jak zostać (lub nie zostać) pisarzem” to kolejna perełka z nazwiskiem Wisławy Szymborskiej na okładce. Napełniona jej czarem, nienachalną charyzmą i ogromnym poczuciem humoru.
Impulsem dla powstania książki „Pożydowskie” był reportaż „Poniemieckie” Karoliny Kuszyk (bardzo sobie cenię takie literackie oddziaływania). Agnieszki Dobkiewicz mając poniemieckie doświadczenia doszła do wniosku, że ta rzeczywistość jest w Polsce oswojona, a temat w miarę przepracowany. Natomiast z „pożydowskim” wciąż jest problem, wciąż uwiera i nie chce zakrzepnąć, choć ta przeszłość jest nam bliższa niż poniemieckość. Dlatego książka, żeby uświadamiać, dać świadectwo, przywrócić pamięć, oswoić świat opowieścią.
„Drabina” Eugenii Kuzniecowej to coś na kształt czarnej komedii, bo przecież są takie sytuacje, w których pomóc może jedynie odrobina humoru, nawet jeśli miałby to być śmiech przez łzy. W powieści autorka w zaskakująco lekki sposób opowiada o rzeczach trudnych i poważnych, szkoda tylko, że poruszonym tematom brakuje głębi.
Dziś mijają 4 lata od śmierci ks. Piotra Pawlukiewicza – księdza, który potrafił trafiać do ludzkich serc. Pamięć trwa, a do słów duchownego, zgromadzonych w książkach czy zapisanych na różnych nagraniach, zawsze warto wracać. Jedną z takich wartościowych publikacji jest książka „Krótki przewodnik po rodzinie”.
Publikacja „U źródeł myślenia” ks. Józefa Tischnera jest próbą znalezienia odpowiedzi na pytania o sens istnienia, próbą opowiedzenia świata i otaczającej nas rzeczywistości. Od razu muszę zaznaczyć, że to trudna i wymagającą lektura. Raczej nie na pierwsze spotkanie z Tischnerem.
Poznałam historię Patryka Galewskiego przy okazji filmu i książki „Johnny”, pewnie jak my wszyscy. Opowieść o dziwnym księdzu i małomiasteczkowym łobuzie wzrusza i grzeje serducho. Magia kina działa, ale wymaga też pewnych uproszczeń, dlatego w filmie zgrabnie okrojono relację ks. Kaczkowskiego i Patryka. O tym jak to było naprawdę, w jak głębokiej i czarnej dupie siedział Galewski i jak wielki wpływ na jego życie miał Johnny, przeczytacie w książce „Synek księdza Kaczkowskiego”.
W 10 rocznicę śmierci Marianny Popiełuszko chciałabym przypomnieć Wam książkę poświęconą tej niezwyklej kobiecie. Z publikacji „Matka Świętego” Mileny Kindziuk wyłania się ponad dziewięćdziesięcioletnia historia życia pani Marianny.