Dziecko wyrosło, słabość do kartonowych książeczek pozostała. Szczególnie do dźwiękowych, które czarują humorem i pozwalają popuścić wodze wyobraźni. Tak właśnie jest w przypadku tomiku „Brum, brum brum. Pojazdy. Księga dźwięków” powstałego z pomysłu Marca Marra i narysowanego przez Igę Kowalczyk.
Najsłodsza książeczka świata? Bez wątpienia „Buziaczki i przytulaski”, czyli nowość z Wydawnictwa Babaryba. Nie ukrywam, kartonówki to mój ulubiony typ książek dla dzieci, dlatego żal mi okrutnie, że mój synek wyrósł już z kartonowych tomików, tym bardziej tak obłędnie uroczych jak bajeczka o całusach projektu Jennifer Tolo Pierce.
Wszyscy mamy swoje ulubione pary przyjaciół - Kudłaty i Scooby, Frodo i Sam, Sherlock Holmes i Dr Watson, a także świnka Malinka i słoń Leon. Szczególnie z tymi ostatnimi warto zapoznać małych czytelników. „Czy umiem się dzielić?” oraz „Czekanie jest takie trudne!” to dwa tomiki stworzone przez artystę i jajcarza Mo Willemsa.
Mam teorię, że niektóre książki dla dzieci powstają nie z myślą o najmłodszych, ale o dorosłych, którzy będą te historie czytać. Bo dzieci są mądre, to nas trzeba czasem puknąć w głowę, żebyśmy się ogarnęli. Taki właśnie jest „Strajk” Eduardy Lima, czyli mocny kopniak we wrażliwość dorosłych.
Dobre książki nigdy się nie starzeją. Również te w wersji dla dzieci. Świetnym przykładem jest wydany niedawno przez Babarybę tomik „Owocoemocje”, który zadebiutował na amerykańskim rynku w 1999 r. Dzieło duetu Freymann/Elffers broni się przede wszystkim artystycznym konceptem, który zadziwia nawet dzisiaj i robi duże wrażenie na współczesnych czytelnikach, którzy widzieli już niemal wszystko.
Książka inna niż wszystkie? Proszę bardzo. Przed Wami „Pląsy rączki” Hervé Tulleta. Wszyscy wielbiciele talentu francuskiego artysty wiedzą, że nie potrzeba wiele, żeby zaczarować dziecięcą wyobraźnię. Tak jest również w tym przypadku.
Z okazji dzisiejszego Dnia Książki dla Dzieci chciałabym Wam pokazać najbardziej energetyczną książkę na świecie! Tomik „Energia. Niewidzialna, niezbędna i wszechobecna. Przewodnik po świecie pełnym energii” to najlepszy według mnie tytuł z całej eko serii od Wydawnictwa Babaryba.
Z całej eko serii wyd. Babaryba tomik „Razem uratujemy świat” jest najmocniejszy i najbardziej niewygodny. Gerda Raidt wytacza ciężkie działa i nieprzyjemnie szturcha sumienie. Przynajmniej z perspektywy dorosłego czytelnika. Czy w takim razie to książka dla dzieci? Oczywiście! Ale zdecydowanie tych starszych, w wieku szkolnym.
Woda to życie. Bez wątpienia najważniejsza substancja na Ziemi. W świetnej eko serii z Wydawnictwa Babaryba ukazał się tomik poświęcony właśnie wodzie. I choć wszystkie książki z zielonego cyklu Babaryby bardzo sobie cenię, to publikacja Christiny Steinlein od razu podbiła moje serce i wyskoczyła na honorowe miejsce.
„Moja wielką rodzina czyli dokąd sięgają nasze korzenie i czy przeszłość ma wpływ na przyszłość” to kolejny tom z edukacyjnej serii wydawnictwa Babaryba. Gerda Raidt zaczyna od tego, co dla każdego dziecka najważniejsze – od rodziców, rodzeństwa, dziadków i najbliższych nam ludzi, żeby zataczać coraz szersze kręgi i w prosty sposób pokazać, że wszyscy jesteśmy ze sobą złączeni.
Jeśli szukacie odrobiny świątecznej magii w postaci zimowych książeczek, to możecie brać w ciemno tomik „Gąska Zuzia i pierwsza gwiazdka” Petra Horácka.
W „Leśnym przedszkolu” dzieciaki z grupy Jeżyków znów wybierają się na wycieczkę. Przez najbliższy tydzień zajęcia przedszkolaków będą odbywać się w lesie. Dla niektórych będzie to pierwsza tego typu wyprawa, więc oczekiwania i niepokoje są spore. Na miejscu okazuje się, że kontakt z naturą to to, co dzieci lubią najbardziej, a gdzieś na leśnej polanie czają się przygody i czekają na odkrycie przyrodnicze sekrety.
Dziś chciałabym Wam pokazać cudną książeczkę, która skrywa tak ciepłą i puchatą opowieść jak pluszowy miś. W tomiku „Willa Złota Jesień” Stefanie Höfler przedszkolaki z grupy Jeżyków ruszają na wycieczkę do domu spokojnej starości. Maluchy przygotowują występ artystyczny, ale tak naprawdę najbardziej ciekawi ich czy wśród rezydentów Willi mieszka jakaś czarownica. Na miejscu czeka na dzieci mnóstwo niespodzianek, które wiążą się bezpośrednio z oryginalnymi mieszkańcami domu.