Dziś wspomnienie św. Rity z Cascii. Chciałabym opowiedzieć Wam o wszystkich cudach, które wydarzyły się w moim życiu, od kiedy się przyjaźnimy, ale z drugiej strony to tak osobiste sprawy, że pragnę je zachować tylko dla siebie. Dlatego zamiast gadać polecam modlitwę. Choćby z pomocą modlitewnika „Święta Rita niezawodna patronka od spraw trudnych i beznadziejnych”.
Zbigniew Herbert to poeta mojego życia. Od lat najbliższy sercu, wciąż odkrywany na nowo, budzący nieustanny zachwyt i drżenie. W tym roku przypada setna rocznica urodzin poety, jest więc okazja, żeby się rozpłynąć i zadumać nad geniuszem Pana Cogito. „Herbert w listach. (Auto)portret wieloraki” to kolejny tom z serii Jubileusze, który pozwala spojrzeć na autora „Epilogu burzy” od nieco innej strony.
Jeśli miałam jeszcze jakieś złudzenia jeśli chodzi o tę kanalię Josepha Joanovici, to drugi tom „Pewnego razu we Francji” ostatecznie je pogrzebał.
Są dni, kiedy wydaje mi się, że odpowiedziałam przynajmniej na milion pytań mojego syna. Dziecięca ciekawość nie ma końca, a mój ośmiolatek sprawdza matczyną wiedzę z najróżniejszych kategorii. Szczerze, często zwyczajnie nie wiem co odpowiadać i właśnie na takie okoliczności całe na biało wchodzi wydawnictwo Kropka z kapitalną i wspaniałą nowością - „Britannica. Wielka księga pytań dlaczego”.
Tajemnica, niebezpieczeństwo i legenda, która staje się rzeczywistością. „Bazyliszek” Bettiny Kleinszig okazał się kapitalną książkową przygodą, którą przeczytaliśmy z moim ośmiolatkiem z prawdziwą przyjemnością.

W maju szczególnie często myśli fruną w kierunku Matki Bożej. Dlatego dziś chciałabym Wam przytoczyć 10 najpiękniejszych cytatów z nauczania ks. Jerzego Popiełuszki o Maryi.
„Na Giewont się patrzy” to książkowa perełka pachnąca nostalgią. Trochę artystyczna, kryjąca w sobie pamięć o minionym, wynikająca za spotkania z drugim człowiekiem. Najstarsi górale mieszkający na Podhalu otwarli przed Barbarą Caillot Dubus i Aleksandrą Karkowską drzwi swoich domów, posadzili przy stołach i zaczęli wspominać.
„Ladies with Guns” powracają. Są tak samo zdesperowane i jeszcze bardziej zdeterminowane, żeby wyjść cało z opresji, a to oznacza mnóstwo akcji, wybuchów i kobiecej solidarności. Słaba płeć? Nie tym razem!
Tomik „Znajdź mnie w Biblii” jest przeuroczy, ale szczerze mówiąc spodziewałam się, że mój prawie ośmiolatek stwierdzi, że to książka dla dzidziusiów i nawet nie spojrzy w jej kierunku. W końcu z kartonówek wyrósł dawno temu. A jednak chwyciło od pierwszego wejrzenia i tym sposobem spędziliśmy zajmujące chwile szukając co tu nie pasuje.