Detektyw Wróbel i złamane pióro, czyli ptaki w wielkim mieście

Adam Wajrak i Tomasz Samojlik, dwóch panów od przyrody, łączą siły, nie po raz pierwszy z resztą, żeby opowiedzieć młodym odbiorcom o życiu ptaków w mieście. Komiksowa forma i ogromne poczucie humoru autorów sprawiają, że tomik „Detektyw Wróbel i złamane pióro” czyta się z prawdziwą przyjemnością, przy okazji zerkając jednym okiem za okno czy czasem jakiś ptaszek nie stuka w parapet.

Hasające Zające w górach, czyli z dzieciakami na szlaku

 

Każde wyjście w góry wymaga pewnej logistyki, nawet jeśli w drogę wybierają się zaprawieni w bojach turyści. Natomiast wyjście w góry z dziećmi, ooo to już jest grubsza sprawa. Justyna i Krystian Zając, autorzy rewelacyjnego bloga Hasające Zające, są już weteranami jeśli chodzi o górskie wyprawy w towarzystwie małych ludzi. Ostatnio dzięki wydawnictwu Bezdroża ich wirtualna działalność ukazała się w wersji książkowej. Tomik „Hasające Zające w górach. 50 wycieczek dla małych i dużych” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich rodziców, którzy chcą zarazić swoje pociechy górskim bakcylem.

Media dwudziestolecia, czyli kapitalna książka o międzywojniu

Nie wiem czy wiecie, że dzisiaj mamy Polski Dzień Radia. To święto wszystkich radiowców obchodzimy ku pamięci podpisania przez Stowarzyszenie Radiotechników Polskich dokumentu, w którym zawarto opinie do ustawy radiotelegraficznej. Miało to miejsce dokładnie 100 lat temu, 11 kwietnia 1923 r. Jest okazja – trzeba świętować, najlepiej z dobrą, okolicznościową lekturą, jaką jest publikacja „Media dwudziestolecia"autorstwa Małgorzaty Bogunia-Borowskiej oraz Joanny Rzońca.

Opera na trzy śmierci, czyli olśniewająca powieść z muzyką w tle

 

„Opera na trzy śmierci” Sylwii Stano to prawdziwa literatura piękna. Wspaniała i porywająca historia, w której motyw kryminalny schodzi na dalszy plan. Tytułowe trzy śmierci spajają fabułę, popychają niektóre wydarzenia do przodu, ale i bez nich proza Stano nic by nie straciła.

Serce na Kaszubach, czyli wzruszająca i leciutka jak chmurka obyczajówka

 

„Serce na Kaszubach” Darii Kaszubowskiej to kolejna powieść z serii „Opowieści z wiary” wydawanej przez Wydawnictwo eSPe. Mam słabość do tych obyczajówek z delikatnymi akcentami wiary w Boga, a ta, którą właśnie trzymam w rękach jest najlepsza ze wszystkich, które znam.

Kolekcjoner śniegu, czyli taka piękna patologia

Wspaniała? Za mało powiedziane. Już dawno żadna książka nie zrobiła na mnie tak kolosalnego wrażenia jak „Kolekcjoner śniegu” Jana Štiftera. Choć na kartach powieści nie dzieje się nic spektakularnego, ot zwykłe życie w skomplikowanych czasach, to kawałek po kawałku, kolejne wątki powoli łączą się ze sobą, tworząc niesamowitą opowieść o trudach codzienności i ludziach, których spotykamy na swojej drodze.

Energia. Niewidzialna, niezbędna i wszechobecna, czyli wszystko co chcielibyście o energii

Z okazji dzisiejszego Dnia Książki dla Dzieci chciałabym Wam pokazać najbardziej energetyczną książkę na świecie! Tomik „Energia. Niewidzialna, niezbędna i wszechobecna. Przewodnik po świecie pełnym energii” to najlepszy według mnie tytuł z całej eko serii od Wydawnictwa Babaryba.

Jezu, dlaczego?! My, dzieci, na Drodze krzyżowej, czyli najpiękniejsze rozważania męki Jezusa

Książka „Jezu, dlaczego?! My, dzieci, na Drodze krzyżowej”dotknęła mnie do głębi, autentycznie wzruszyła i zostawiła z sercem tłukącym się w piersi. Czytałam ją mojemu synowi na głos i co rusz połykałam łzy. Nie spodziewała się, że tomik dla dzieci zrobi na mnie tak ogromne wrażenie, a słowa brata Tadeusza Rucińskiego FSC kierowane do niedorosłych czytelników uznam za najlepsze rozważania Drogi krzyżowej od lat.

4 książeczki dla dzieci o wierze

Hej, chrześcijańscy rodzice, czytacie ze swoimi dziećmi książki poruszające temat wiary? A może chcecie zacząć, a za bardzo nie wiecie jak ugryźć temat i nic poza Biblią dla dzieci nie przychodzi Wam do głowy? Jeśli szukacie ciekawych i niestandardowych tomików, które w dodatku można pokazywać już malutkim brzdącom, to świetnie trafiliście. Zapraszam na krótki przegląd kilku ciekawych tytułów, które znajdziecie w ofercie Edycji Świętego Pawła. 


„Dobry Boże” ks. Bogusława Zemana to kolorowa kartonówka, w której znajdziemy czterowersowe, wierszowane modlitwy dla najmłodszych, przybliżające dzieciom świat wiary. Treść jest prosta, choć dla małych czytelników może być trochę abstrakcyjna, ale umówmy się - wszystkie książeczki czytane z kilkuletnimi brzdącami wymagają obecności i komentarza rodziców, tym bardziej jeśli podejmują tak skomplikowane kwestie jak wiara. W tym przypadku nawet jeśli modlitwy okażą się nieco za trudne w danym momencie, wówczas możemy wspomagać się całostronicowymi, kolorowymi ilustracjami, które nawiązują do tematów zawartych w wierszykach i opowiadają o codzienności znanej każdemu dziecku. Piękny świat, kochający rodzice, codzienna modlitwa, choroba, głupie pomysły i pokusy, które mogą wpędzić dzieciaki w tarapaty, to wszystko o czym warto na co dzień rozmawiać, dzielić się zwątpieniami, pokazywać dziecku, że stoimy za nim murem, a za nami stoi Ktoś jeszcze, będący naszą siłą i oparciem w życiu. W końcu przykład idzie z góry, a wiary uczymy najbardziej poprzez własny przykład ufności Bogu. 
 

„Jezu zawsze na mnie czekasz,
błogosławisz, nie narzekasz.
Daj mi taką łaskę drogą,
abym zawsze chciał być z Tobą”.

Myślę, że Małym może być trudno zrozumieć sens rymowanki, ale ilustracja obok, ten Jezus z otwartymi ramionami i szerokim uśmiechem mówi wszystko to, co autor ma na myśli. Bóg jest miłością, po prostu. I ten podwójny przekaz, troska i czułość płynące z tej książeczki podobają mi się najbardziej. Modlitwy i obrazki są ledwie pretekstem do prowadzenia rozmów z dzieckiem, zachęcają do zadawania pytań i drążenia tematu. Jak ta modlitwa o odwadze do stawania w obronie innych. Dla mojego przedszkolaka temat rzeka, bardzo ważny i aktualny, zachęcający do dyskusji, refleksji i formułowania własnych przemyśleń. Lubimy, czytamy, Wam również polecamy.

♥ ♥ ♥

ks. Bogusław Zeman SSP, Dobry Boże, il. Raquel Pinheiro, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2020.



„Anioł Stróż” i „Anioł Przyjaciel” to dwie malutkie, całokartonowe ślicznostki autorstwa Beaty Kołodziej. Słodkie ilustracje zostały uzupełnione o krótkie teksty, które mają na celu uświadomienie dzieciom realnej obecności Aniołów Stróżów w życiu człowieka. Pamiętam, że będąc małą dziewczynką to właśnie Anioł Stróż był tym, na kim opierała się moja dziecinna wiara. Bóg wydawał się zbyt poważny, Maryja bardziej pasowała do towarzystwa mojej mamy, a smutno spoglądający świeci w ogóle nie mieścili się w kręgu moich zainteresowań. No może poza św. Mikołajem, bo z nim zawsze warto było trzymać sztamę. Z kolei Anioł Stóż po prostu był. I tak obie książeczki pozwalają najmłodszym zwizualizować sobie sens modlitwy „Aniele Boży”, mówią o tym, że nasz Anioł zawsze czuwa, jest obok, kocha nas i jest prawdziwym przyjacielem, który chroni człowieka przed samotnością. To po dziecięcemu proste i pięknie przesłanie ogrzeje nawet dorosłe serce i pozwoli odnowić relację ze swoim Aniołem Stróżem. 
 
 

Tomik „Anioł Przyjaciel” ma jeszcze dodatkowy atut humorystyczny, bo rymowanki Beaty Kołodziej odnoszą się bezpośrednio do dziecięcej codzienności. I tak Anioł Stróż pomaga opanować strach, interweniuje w przypadku kłótni między rodzeństwem i służy dobrą radą gdy dziecko wpada na różne pomysły, jak np. wycinanie dziur w firance. Wesoła forma działa rozbrajająco i zaraża dobrym humorem. Śliczne, radosne i pełne czułości książeczki. Ja, trzydziestolatka, jestem kupiona! 

♥ ♥ ♥

Beata Kołodziej, Anioł Stróż, Anioł Przyjaciel, opracowanie graficzne Ewa Burdzicka, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2020.


Ostatnia, równie fajna książeczka, to tomik „Ojcze nasz jakiego jeszcze nie znasz” autorstwa brata Tadeusza Rucińskiego. W tym przypadku dostajemy niewielką książeczkę, w której każde zdanie z modlitwy „Ojcze nasz” jest dodatkowo rozwinięte. Autor w wierszowanej formie opowiada o odkrywaniu miłości, piękna stworzonego świata, Nieba we własnym domu. O dzieleniu się tym co mamy, o wybaczaniu i realizowaniu woli Bożej. Piękne są te jego przemyślenia, proste, ale też poetyckie i płynące z głębi serca. Te teksty bardzo przemawiają do mnie i mojej wrażliwości. Myślę, że starsze dzieci również docenią ich siłę. Bo w rozważaniach brata Tadeusza chodzi przede wszystkim o to, żeby zastanowić się nad sensem wypowiadanych słów. Tak, żeby codzienna modlitwa była żywą relacją, a nie wyklepaną z pamięci formułką, wierszykiem bez znaczenia i obowiązkiem do odhaczenia. Przyjemne dla oka ilustracje są sympatyczną ozdobą tomiku i na pewno spodobają się młodym czytelnikom. Jednak w tym przypadku obrazki schodzą na dalszy plan, bo najważniejsza są chwytające ze serce przemyślenia. Polecam do czytania i rozważanie ze starszakami, choć jestem przekonana, że słowa brata Tadeusza zrobią duże wrażenie również na dorosłych odbiorcach.

♥ ♥ ♥
Tadeusz Ruciński, Ojcze nasz jakiego jeszcze nie znasz, il. Artur Nowicki, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2021.