Ta kurewska miłość – Petr Šabach (recenzja)

Nie będzie już w tym roku książki z lepszym tytułem. „Ta kurewska miłość” i ta różowa okładka natychmiast poprawiają humor i sprawiają, że najnowszy tomik od Wydawnictwa Afera od razu chce się czytać.

Takie urywki - Bianca Bellová (recenzja)

   

W swojej prozie Bianca Bellová nie nadużywa słów, a jej powieści są idealnie wyważone i skonstruowane tak, żeby przez długi czas po lekturze zaprzątać myśli czytelnika. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego tomiku opowiadań „Takie urywki”, którym Czeszka udowadnia swoją literacką klasę.

Zawsze jest ktoś - Petra Soukupová (recenzja)


Najnowsza powieść Petry Soukupovej porusza kilka ważnych i aktualnych tematów. Również tytuł „Zawsze jest ktoś” skrywa w sobie mnogość znaczeń. Bo zawsze jest ktoś, na kim można się wesprzeć i polegać, albo ktoś, kim trzeba się zaopiekować, ktoś, kto zawodzi, denerwuje, wbija nóż w plecy. Zawsze jest ktoś, kto kreuje naszą rzeczywistość, gorzej jeśli tym kimś nie jesteśmy my sami.

Bílá Voda, tom 2 - Kateřina Tučková (recenzja)

Pierwsza część „Bílej Vody” Kateřiny Tučkovej była znakomita, natomiast druga jest jeszcze lepsza. Dlaczego? To akurat proste, bo wszystko zaczyna się wyjaśniać, niteczki łączyć w całość, a poszczególne elementy wskakują na odpowiednie miejcie, zostawiając czytelnika z burzą emocji i poczuciem, że oto miał zaszczyt obcować z najprawdziwszą literaturą piękną.

Na popiół - Jiří Březina (recenzja)

 „Na popiół” Jiříego Březiny, czyli najnowsza, trzecia powieść o przygodach Tomáša Volfa trzyma bardzo dobry i wysoki poziom poprzedniczek. To sprawnie napisana historia, w której zagadka kryminalna wcale nie jest najważniejsza, bo tak naprawdę liczą się relacje międzyludzkie i konsekwencje decyzji podejmowanych w życiu.

Bílá Voda - Kateřina Tučková (recenzja)

Bílá Voda istnieje naprawdę, a historia spisana przez Kateřinę Tučkovą oparta jest na faktach. Czeszka czerpie garściami z przeszłości i pod płaszczem fikcji literackiej ukrywa dużo historycznej prawdy. Co faktycznie miało miejsce, a co zostało zmyślone? Dla czytelnika nie ma to aż tak dużego znaczenia, liczą się emocje i opowieść, która smuci, porusza i niesie nadzieję.

Usłyszeć śpiew jeleni – František Šmehlík (recenzja)

Czeskie krymi nigdy nie zawodzi. „Usłyszeć śpiew jeleni” Františka Šmehlíka to kolejna powieść z serii, która usatysfakcjonuje nawet najbardziej wymagającego czytelnika.

„Pięć martwych psów”, czyli mroczne lato na prowincji

Co tu się ojeba… yyyy, wydarzyło?! Michal Sýkora w kolejnym Czeskim Krymi daje popis swoich pisarskich możliwości i tworzy powieść, która klimatem odbiega od poprzednich tomów. Niby to seria, a jednak Czech za każdym razem potrafi zaskoczyć atmosferą, rodzajem opowieści i podejmowanym tematem. „Pięć martwych psów” ma chyba najcięższy kaliber i najwięcej w niej mroku, choć akcja rozgrywa się w upalne wakacje.

Literacki wyrzut sumienia, czyli „Zmęczenie materiału” Marka Šindelki

„Zmęczenie materiału” Marka Šindelki to poruszająca i przeraźliwie smutna opowieść o dwóch chłopcach, którzy po śmierci rodziców chcą odnaleźć swoje miejsca na świecie. Problem w tym, że młodzi są nielegalnymi uchodźcami, którzy w Europie szukają szansy na normalne życie, a znajdują jedynie ból i strach.

Pełna czułości i błyskotliwa literatura, czyli „Opowiadania i wiersz” Zdenka Svěráka


Bez wątpienia rozkosznie malutki tomik „Opowiadania i wiersz” Zdenka Svěráka to najlepsza lektura ze wszystkich książek przeczytanych przeze mnie w tym roku. W zbiorku znajduje się osiem olśniewających opowiadań (i wiersz), które są jak dotyk morskich fal na stopach, jak borówki jedzone prosto z krzaka, jak mrożona kawa w upalny dzień, ciepły sweter zimą i szeleszczące liście jesienią. Historie Svěráka pachną bzem, cynamonem, truskawkami i wszystkim co każdy lubi najbardziej.

Przepysznie zjawiskowa powieść, czyli „Ciemna strona” Markéty Pilátovej

„Ciemna strona” to powieść idealna do czytania teraz, u schyłku lata. Historia wymyślona przez Markétę Pilátovą wpasuje się też w jesienną nostalgię, wiosenne rozedrganie czy zimowe ciemności, ale mi takie opowieści, baśniowe i pachnące tajemnicą najbardziej smakują właśnie teraz, kiedy upał rozleniwia, a wieczorne chłody przynoszą wytchnienie.

Popieliczki, czyli prześlicznej urody rymowanka-wyliczanka

 

Dzisiejszą książeczkę poleca Klopsik we własnej osobie. Musicie wiedzieć, że nasz prosiak jest wyjątkowo wybredny, więc jak już coś poleca, to musi być lepsze nawet od czekolady. „Popieliczki” to prześlicznej urody książka harmonijka, która uczy, bawi i zachwyca. Radek Malý napisał rymowanekę-wyliczankę, Andrea Tachezy urokliwie zilustrowała, a Afera wydała z czułością.

Duchy przeszłości, czyli To jeszcze nie koniec Michala Sýkory

Michal Sýkora powraca pod polskie strzechy z nową powieścią „To jeszcze nie koniec”. Bystra pani podinspektor, sekrety z przeszłości, burzliwe śledztwo oraz niemowlak z odciętą głową – takie rzeczy tylko w kolejnym tomie z serii Czeskie Krymi.

Sprawy, na które przyszedł czas, czyli obrazki z rozpadu rodziny

W „Sprawach, na które przyszedł czas” Petra Soukupová po raz pierwszy bierze na warsztat relacje małżeńskie i w typowy dla siebie sposób pokazuje związek z siedemnastoletnim stażem i dwójką dzieci na koncie. Jak kształtowała się ich relacja i czy po tylu latach można jeszcze mówić o miłości? Znając Petrę jednego można być pewnym, nie będzie ani miło, ani przyjemnie.

Zagraj mi na drogę, czyli morderstwo w filharmonii

Czeskie krymi nigdy nie zawodzi. Najnowszy tom z serii, czyli „Zagraj mi na drogę” Ivy Procházkovej to wciągająca powieść, w której wątek kryminalny jest równie ważny jak skomplikowane relacje międzyludzkie.

Krótka historia Ruchu, czyli mroczna strona feminizmu

Kobiety górą. W końcu u sterów władzy, w końcu z mocą sprawczą, która zmienia rzeczywistość. Nareszcie nie musimy przesadnie dbać o wygląd, katować się dietami, nosić seksowych szmatek, bo nasi mężczyźni cenią w nas przede wszystkim piękne wnętrza i olśniewające osobowości. Pełnia szczęście i sielanka? Tylko pozornie. Każda utopia ma swoją mroczną stronę, o czym dobitnie przekonuje Petra Hůlová w swojej najnowszej powieści „Krótka historia Ruchu”.

Człowiek pana ministra Michala Sýkory, czyli solidny, czeski kryminał

Śnieg w kwietniu? Tego nikt się spodziewał, zupełnie jak znalezienia zwłok jednego z wykładowców w uczelnianym gabinecie. Morderstwo docenta Ondreja Chalupy staje się punktem wyjścia powieść „Człowiek pana ministra” Michala Sýkory, czyli kolejnego tomu wydanego w serii Czeskie Krymi.

Południca – Jiří Březina

funko pop Galadriel

Kryminał z podwójnym dnem


Jiří Březina spogląda w przeszłość. Pisarz wraca do tajemniczej sprawy Poludnicy, przez którą Tomáš Volf trafił za karę do archiwum. Co wydarzyło się na czeskim blokowisku i dlaczego konsekwencję dotknęły młodego śledczego? Jedno jest pewne, odpowiedź na pewno nie będzie prosta.

Biografia kulinarna, czyli „Havel od kuchni” Michaela Žantovskiego

„Havel od kuchni” to prawdziwa perełka, choć ja z nią wiele nie pokucharzę, a od Havlów pewnie wyszłabym głodna. Co nie zmienia faktu, że publikację Michaela Žantovskiego czyta się jednym tchem, a niebyt często można to powiedzieć o książce kucharskiej.

Mała wielka powieść, czyli „Mona” Bianki Bellovej

wydawnictwo Afera

„Mona” to mała książeczka. Niewielki format, ledwie 170 stron, ale trzymając ją w rękach można poczuć ciężar skrywanej wewnątrz historii. Bianca Bellová znów zabiera nas w daleką podróż, gdzieś w świat pogrążony wojną i chaosem.