O tajemnicach wiary. Gdzie się ukrył Pan Bóg? - ks. Jan Twardowski
Ostatnimi czasy nakładem wydawnictwa Święty Wojciech wyszła pięciotomowa seria dla dzieci „Księdza Twardowskiego pytania i odpowiedzi”. Książki ukazywały się kolejno od zeszłego roku, natomiast ostatni, zamykający tom jest jeszcze ciepły. Jak sami rozumiecie nie mogłam przejść obojętnie obok książek z nazwiskiem ks. Jana od Biedronki na okładce, a ponieważ każda z nich zasługuje na osobny wpis, to będę Wam o nich opowiadać z osobna. Dziś przyszła pora na część pierwszą, czyli „O tajemnicach wiary. Gdzie ukrył się Pan Bóg?”
Mam w swojej kolekcji książek ks. Twardowskiego starutkie wydanie „Zeszytu w kratkę”, czyli książeczki napisanej typowo dla dzieci i wciąż pamiętam, jak bardzo te teksty poruszały moje dziesięcioletnie serduszko. Dziś kiedy sama mam syna w tym wieku, muszę przyznać, że trochę bałam się podsunąć mu ks. Twardowskiego, bo to nie te czasy i trochę inna wrażliwość, a jednak zaczęliśmy czytać i szybko okazało się, że opowiastki ks. Jana trafiają do wyobraźni mojego dziesięciolatka i są pretekstem do wielu ciekawych rozmów, a właśnie taki jest ich cel. Cała seria została pomyślana jako wsparcie dla dzieci przygotowujących się do I Komunii Świętej, do czytania od września do maja w trakcie roku szkolnego. Książki mogą służyć pomocą na lekcjach religii lub zwyczajnie, w domu, jako wspólna lektura, bo wychowanie dzieci w wierze zależy przede wszystkim od rodziców.
W trakcie czytania tomik „O tajemnicach wiary. Gdzie ukrył się Pan Bóg?” zaskakiwał mnie wielokrotnie, choć jak zawsze w przypadku twórczości ks. Twardowskiego, wydawało mi się, że przecież już wszystko wiem i wszystko czytałam. A jednak pochłaniałam kolejne strony z przejęciem, wzruszeniem i niedowierzaniem, że o Bogu można mówić w tak malowniczy sposób. W książeczce znajdują się teksty związane z Trójcą Świętą i Matką Bożą. Autor stawia pytania fundamentalne, takie które frapują dziecięce główki, ale też nie jednemu dorosłemu otworzą oczy.
Ks. Twardowski opowiada obrazami, odnosi się do rzeczywistości znanej dzieciom, skupia się na drobiazgach, żeby poszerzyć kontekst i przejść w swojej narracji o krok dalej. Wszystko to podszyte jest nienachalnym humorem i uśmiechem wypływającym z codziennych spraw. Z resztą ks. Jan wszystkie teologiczne zagadnienia tłumaczy przekładając je na zwykłe życie i dziecięce sprawy. I tak z lektury dowiadujemy się, że Pan Bóg, choć go nie widać, jest wszędzie tam, gdzie ludzie się kochają, gdzie ktoś jest dobry, uczciwy i pomocny. Stwórca ukrywa się, żeby za nim tęsknić, tak jak za mamą kiedy musi na chwilę wyjechać - nie widać jej, ale przecież wiadomo, że jest i to sprawia, że dziecko za nią tęskni. To proste przykłady, ale tak trafne i skonstruowane z tak wielką wrażliwością i sercem na dłoni, że wzruszam się raz za razem, czytając, że: „W czerwcu religii zaczyna uczyć pani przyroda”. Bo cały, piękny świat mówi o Bogu, trzeba tylko nauczyć się słuchać.
Subtelne ilustracje Lucyny Talejko-Kwiatkowskiej od razu wpadają w oko. Jest w nich dziecięcy urok doprawiony odrobiną melancholii, a może to teksty ks. Twardowskiego nadają im taki charakter? Wszystkie wyglądają jakby były malowane kredkami, mają w sobie coś z marzeń i snów, choć przecież nie odbiegają od rzeczywistości. Bardzo podoba mi się ta delikatność obrazu, która wspaniale współgra z wrażliwością ks. Jana od Biedronki. Całość jest śliczna, dowcipna i mądra w ten najprostszy sposób. Trwam w zachwycie i polecam z całego serca!
♥♥♥
ks. Jan Twardowski, O tajemnicach wiary. Gdzie się ukrył Pan Bóg?, il. Lucyna Talejko-Kwiatkowska, pod red. Aleksandry Iwanowskiej, wyd. Świętego Wojciecha, Poznań 2025.
Komentarze
Prześlij komentarz