Powieść „Poświęcenie” amerykańskiej pisarki Adriany Locke w ciągu kilku dni od polskiej premiery podbiła serca czytelniczek. Na blogach i portalach książkowych dziewczyny wymieniają się opiniami, rozpływają w zachwytach, opowiadają o sercach roztrzaskanych na kawałeczki i litrach wylanych łez. I jak to zwykle bywa w przypadku masowej histerii – nie mają racji. Aż dziw bierze, że taka ilość kobiet dała się zaślepić kilku tanim chwytom, bo ta szmira wątpliwej jakości nie reprezentuje sobą żadnych wartości literackich.