Podaruj komiks pod choinkę czyli garść pomysłów na najlepsze komiksowe prezenty

Mam wrażenie, że komiksy wciąż są u nas niedoceniane. A przecież wśród powieści graficznych również znajdują się literackie i artystyczne arcydzieła, jak choćby „ Perramus. W płaszczu zapomnienia” duetu Sasturain/Breccia, o którym wspominałam Wam niedawno. Podejrzewam, że niektórzy nawet chcieliby sięgnąć po komiks, albo podarować go jako oryginalny pomysł na gwiazdkowy prezent, ale sami nie wiedzą jaki tytuł wybrać. Spokojnie, już nie musicie się martwić, bo oto przygotowałam dla Was zestawienie najciekawszych komiksów, które będę trafionym pomysłem na prezent. Nie, nie dziękujcie, opowiadanie o komiksach to sama przyjemność.

„Odrodzenie: Lojalni synowie i córki” oraz „Deadly Class: Wężowisko”, czyli dwie serie, które powoli zaczynają nudzić

Odrodzenie: Lojalni synowie i córki

Wrześniowe nowości od Non Stop Comics, czyli 6 tom „Odrodzenia” oraz 3 tom „Deadly Class” to dwie serie, które powoli zaczynają mnie nudzić. Seleey powoli idzie w stronę tasiemca, który choć wciąż trzyma poziom, to jednak zaczyna przymulać. Z kolei szkoła zabójców wciąż cieszy oko, dopóki nie skupimy się na przeżyciach głównego bohatera.

Komiksowe „dwójki”, czyli kontynuacja „Oblivion Song” i „Deadly Class”

komiks Oblivion Song, tom 2

 

Plan był taki, że odpuszczam „Oblivion Song” i „Deadly Class”, bo jedynki nieszczególnie mnie ujęły, jednak w akcie desperacji postanowiłam dać jeszcze jedną szansę komiksom Kirkmana i Remendera, dlatego skusiłam się na kontynuacje obu tytułów. Cóż, szału nie było, ale bawiłam się całkiem dobrze.

Garść komisów na ochłodę, czyli tom 1 „Nomen Omen” i „Fear Agenta” oraz piata część „ Odrodzenia”

Ufff, upał nie odpuszcza, myślenie spowalnia, a każdy marzy tylko o zimnych drinkach i chwilach świętego spokoju. W dni takie jak dziś szczególnie dobrze czyta mi się komiksy przygodowe, które gwarantują przyjemne skoki adrenaliny, a przy okazji nie nadwyrężają umysłu skomplikowanym myśleniem. Dlatego zapraszam na szybki przegląd dwóch miłych, leżakowych komiksów i jednego badziewia, przed którym szczerze ostrzegam. 

Fuj fuj, bang bang, czyli trzy odsłony komiksowego mordobicia

Trzy komiksy, tak rożne, że już bardziej nie można. A jednak połączone jednym wątkiem mordobicia. Awantury, burdy, bijaki, morderstwa - pokazane z trzech rożnych perspektyw. Jest śmiesznie, strasznie, a nawet refleksyjnie, a tytuły mówią same za siebie. Krótko mówiąc na tapecie finał „Zabij albo zgiń”, kontynuacja „Nienawidzę Baśniowa” oraz pierwszy tom „Deadly Class”.

Podwodna apokalipsa - „Głębia”, Rick Remender, Greg Tocchini

„Low” to seria, która, jak podejrzewam, wciąga fabularnie i oszałamia wizualnie. Tyle, że na mnie jej urok zupełnie nie działa i szczerze powiedziawszy nie potrafię zrozumieć dlaczego.