Null – Szczepan Twardoch (recenzja)

„Null” to powieść, która boli, otumania, trochę męczy. To fikcja literacka mocno osadzona w rzeczywistości. Opowieść o wojnie, którą możemy śledzić na bieżąco przez całą dobę, do której już trochę przywykliśmy. Szczepan Twardoch wraca w niej do korzeni, bo w tle cały czas słychać echa, które znamy z „Dracha”, „Morfiny” i „Króla”.

Byk, czyli mocna, zatrważająca jednoaktówka Szczepana Twardocha

Szczepan Twardoch zaliczył już kilka teatralnych romansów, jednak najnowszy „Byk” to jego pierwszy utwór, który powstał z myślą o scenie. Wydawnictwo Literackie uzupełniło scenariusz o ilustracje Bartka Arobala Kociemby (zupełnie nie moja estetyka) i wydało w formie zgrabnego tomiku. Wystarczy chwila, żeby zapoznać się z treścią, ale gwarantuję, ta krótka jednoaktówka nikogo nie pozostawi obojętnym.

„Jak nie zostałem poetą” Szczepana Twardocha - cytaty


czereśnie

Czas spędzony ze Szczepanem Twardochem nigdy nie jest czasem straconym. Zaczytując się w najnowszym zbiorze felietonów „Jak nie zostałem poetą” udało mi się odnotować kilka myśli, które chciałabym zachować na dłużej. Zapraszam na garść cytatów z najnowszej publikacji Twardocha.

Wiele rzeczy jest możliwych, chociaż nie do pomyślenia, czyli „Drach Szczepana Twardocha

Czasami wyobrażam sobie co by było, gdybym musiała pozbyć się wszystkich moich książek. Z większością pewnie potrafiłabym się rozstać bez większego żalu, ale za nic nie oddałabym trzech tytułów. Jednym z nich jest „Drach” Szczepana Twardocha.

Dobre, bo polskie, czyli cztery książki do czytania nie tylko od święta


Jestem wierna w miłości. Od lat kocham mojego męża, muzykę, która zachwyciła mnie w latach szczenięcych i moje książki, od których uginają się półki. Wśród tych ostatnich szczególnie cenię literaturę polską i polskich twórców. To po ich dzieła sięgam najczęściej. Taki mój przejaw patriotyzmu. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć krótko o czterech świetnych polskich powieściach, które warto czytać nie tylko od święta.