Pierwszy tom serii „RIP” duetu Gaet’s/Monier obiecywał wiele, dlatego nieco drżałam przed kontynuacją. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo część „Maurice. Muchy zawsze lgną do ścierwa” dowozi, choć to wyjątkowo paskudna podróż.
Duszny, obrzydliwy, pozbawiony jakiejkolwiek nadziei – taki jest komiks duetu Gaet’s/Monier. Album „RIP” o wiele mówiącym podtytule „Derrick - ciężko przeżyć własną śmierć” rozpoczyna niepokojącą serię, w której z każdym tomem będziemy poznawać tą samą historię z różnych perspektyw. Po pierwszej odsłonie muszę przyznać, że jest na co czekać.