Mam słabość do książki na temat świętych, bo nie tylko dają okazję do poznania ciekawych i nietuzinkowych ludzi, ale też łączą moje osobiste zamiłowanie do literatury faktu z tematyką wiary. A jeżeli na okładce podobnej publikacji pojawia się imię papieża, to jestem już kupiona w całości. „Moi święci. W towarzystwie gigantów wiary” to właśnie taka publikacja, zawierająca opowieści o gigantach wiary, napisana przez innego, teologicznego, choć bardzo skromnego mocarza – papieża Benedykta XVI.
Czasami jeden rzut oka na okładkę sprawia, iż wiem, że to będzie TA książka. Tak też było w przypadku „Gości weselnych” Alison Espach. Zwabiła mnie ilustracja obiecująca literacką zabawę oraz coś więcej, bo przecież nie bez powodu z odmętów wyłaniają się tylko ręce, a głowa wciąż pozostaje w głębinach. Okładka idealnie oddaje ducha powieści, gdzie ręce wyciągnięte po ratunek zastygły w geście zabawy. Jest więc lekko i z przesłaniem, a właśnie za taką literaturą szczególnie przepadam.
„Planeta Hala. Opowieści z Hali Gąsienicowej” to jedna z tych książek, którą bajecznie czyta się latem na leżaku, popijając mrożoną kawę, mając pełną świadomość, że dzieło Beaty Słamy będzie smakować równie wspaniale zimą, pod kocykiem.
Carlo Acutis nie jest pluszowym misiem, choć jego chłopięcy urok i szeroki uśmiech wywołują czułość, a biografie często przedstawiają go jako nastolatka bez skazy. Dlatego bardzo się cieszę, że ks. Sebastian Picur, znany z ewangelizowania w mediach społecznościowych, napisał książkę, w której zupełnie poważnie pokazuje jak iść drogą Carla, prowadzącą prosto do Nieba.
Każda książka o ptakach budzi mój natychmiastowy entuzjazm. W ogóle o zwierzętach czyta się z radością i przejęciem. Ale o drzewach? Co może być ciekawego w drzewach? Okazuje się, że wszystko! W publikacji „Dookoła świata. 80 drzew” Jonathan Drori zabiera czytelników w niezwykłą podróż po całym globie szlakiem drzew – tych niesamowitych i egzotycznych oraz zupełnie zwyczajnych, mijanych każdego dnia.
Relacje rodzinne i motyw macierzyństwa to moja ulubiona książkowa tematyka. Tym razem nie sięgnęłam po prozę, a po literaturę faktu. „Matka bez wyboru. O kobietach, które opuściły swoje dzieci” to mocny, angażujący emocje reportaż. Marta Wroniszewska opowiada o macierzyństwie bez lukru i rodzinach odbiegających od przyjętych standardów.
Ksiądz Jan Kaczkowski uczył mnie wrażliwości. Pamiętam jak ogromne wrażenie zrobił na mnie wywiad rzeka „Szału nie ma, jest rak”, który wywrócił do góry nogami moje myślenie na temat chorowania i powołania. Od tamtej pory śledziłam jego losy i z drżeniem serca myślałam o tym, co będzie, kiedy zabraknie jego mądrego spojrzenia na drugiego człowieka. No i cóż, szału nie ma, są książki. „Ekskluzywny żebrak czyli ks. Jan Kaczkowski o tym, co najważniejsze” to jeden z takich tomików, który warto czytać i tulić do serca.
Dokładnie dzisiaj przypada wspomnienie Świętej Rity z Cascii - moja najukochańsza święta. W ciągu ostatnich lat miałam okazję dobrze postać jej biografię oraz doświadczyć jej przyjaźni i opieki. Nie zliczę ile razy wolałam - "Ritko kochana, ratuj", a ona zawsze przybywała z pomocą.
Książka „Święty Jan Paweł II” autorstwa Marka Balona to nadzwyczaj piękna, ilustrowana biografia papieża Polaka. To też publikacja rocznicowa, która ukazała się w 20 lat po śmierci Ojca Świętego.