Do czysta – Alia Trabucco Zerán (recenzja)

Nie sądziłam, że powieść Alii Trabucco Zerán aż tak mną wstrząśnie. „Do czysta” przeczytałam szybko, łapczywie i z przejęciem, czując na sobie wszystkie emocje bohaterki, choć jej narracja jest zimna i rzeczowa. Mocna, zachwycająca proza. Właśnie takie książki chcę czytać w swoim życiu.

Simona – Maria Strzelecka (recenzja)








 




Kiedy byłam mała, marzyłam o tym, żeby być Simoną Kossak. Nie znałam wtedy tej wybitnej kobiety, ani tym bardziej jej historii, ale miałam podobne marzenia - mały domek gdzieś w głuszy, w którym będą ze mną mieszkać wszelkie stworzenia małe i duże. Zobaczyłam to wyraźnie na kartach książki „Simona” Marii Strzelckiej i przepadłam. 

Trzy książeczki z rozważaniami na Wielki Post

 

Zostały dwa tygodnie Wielkiego Postu. Warto jak najlepiej wykorzystać ten czas i zatroszczyć się o swoje serce. Mogą w tym pomóc małe książeczki z rozważaniami Drogi Krzyżowej oraz refleksjami na Gorzkie żale. Tego typu tomiki sprawdzają się w przypadku osób, które z rożnych powodów nie szukają długich lektur, ale krótkich tekstów zmuszających do refleksji, zadumy i osobistej modlitwy.

Miło, niemiło - Milo Janáč (recenzja)

Bardzo miło czyta się powieść Milo Janáča, który niemiłą rzeczywistość swojego bohatera, alkoholika uzależnionego od wszelakich używek, ozdabia hojnie poczuciem humoru, tworząc powieść, która szalenie wciąga, bawi i prowokuje. Wspaniała, brawurowa narracja w „Miło, niemiło” sprawia, że od książki nie sposób się oderwać, a jej wydźwięk na długo zapada w pamięć i nie daje o sobie zapomnieć.

Pokój wewnętrzny. Jak uwolnić się od niepokoju - Chiara Amirante (recenzja)

Chiara Amirante

Doczekaliśmy wiosny! Wraz z pierwszym wybuchem zieleni warto zająć się wiosennymi porządkami. Tym razem nie będę namawiać Was do sprzątania w domu, choć to zawsze dobry pomysł na spożytkowanie energii i symboliczne zamknięcie pewnego etapu, ale do ogarnięcia własnej głowy.

Literatura dwudziestolecia – Grzegorz Leszczyński (recenzja)

Rozkosznie czyta się w latach dwudziestych o dwudziestoleciu międzywojennym, szczególnie mając niemal czterdziestkę na karku i wciąż pamiętając niektóre postaci, o których wspominają autorzy wspaniałej serii 20 Lat XX Wieku. Co prawa tym razem jest to tylko Czesław Miłosz, ale wrażenie i tak jest ogromne, a upływ czasu odczuwalny na karku. Trochę żartuję, gdyż w znakomity nastrój wprawiła mnie lektura tomu „Literatura dwudziestolecia” prof. Grzegorza Leszczyńskiego.

Klucz do Ewangelii św. Marka – kard. Grzegorz Ryś (recenzja)

Kolejny Klucz do Ewangelii, tym razem do Ewangelii św. Marka i kolejny zachwyt. Nie ma piękniejszych, głębszych i celniejszych rozważań do Ewangelii niż te autorstwa kard. Grzegorza Rysia. „Klucz do Ewangelii św. Marka” jest o tyle cenny, że większość tegorocznych czytań z dnia pochodzi z markowej Ewangelii, więc możemy ten tom czytać na bieżąco.

50 aniołów na cały rok - Anselm Grün (recenzja)

Anselm Grün OSB

Kiedyś bardzo lubiłam książki związane z aniołami, później zapomniałam o nich na długi czas, ale od kiedy w książce o Carlo Acutisie trafiłam na fragment o tym, żeby zapraszać swojego anioła stróża do wspólnego odmawiania różańca, znów coraz częściej myślę o moim niebiańskim towarzyszu (jak pisał ks. Jan Twardowski: z świętością moją kłopot bo chyba przeze mnie mój Stróż Anioł ma stale jedno pióro ciemne). Dlatego bardzo się cieszę, że w moje ręce trafił wyjątkowy tomik „50 aniołów na cały rok” ojca Anselma Grüna, popularnego benedyktyńskiego mnicha, pisarza i rekolekcjonisty.

Moc błogosławienia dzieci – Mary Ruth Swope (recenzja)

„Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem”. (Lb 6, 24-26) To jeden z moich ulubionych fragmentów z Biblii. Lubię przesyłać te słowa do bliskich ludzi jako życzenia na różne okazje. W ogóle błogosławieństwo, to jedna z moich ulubionych form składania życzeń. Jednak dopiero dzięki książeczce „Moc błogosławienia dzieci” pomyślałam o tym, że przecież jako mama mogę, a nawet powinnam codziennie błogosławić mojego syna.