Komiks kryminalny z mocno zarysowanym wątkiem obyczajowym? Nie pogardzę. „Nie puszczaj mojej dłoni” doskonale wpasowuj się w mój gust, zarówno w warstwie fabularnej, jak i wizualnej. Prawdę mówiąc ilustracje są nawet lepsze, niż opowieść snuta na kartach komiksu.
.jpg)
Temat wdzięczności wciąż zaprząta moje myśli, dlatego bardzo się cieszę, że w moje ręce wpadł kolejny tomik podejmujący to zagadnienie. Tym razem książka jest o tyle ciekawa, że skierowana do dzieci. „Zofia i kawałek wszystkiego” Alicji Mazan-Mazurkiewicz, bo o tym tytule mowa, to urocza i ciepła publikacja pokazująca niedorosłym czytelnikom, że każdy dzień jest wyjątkowy w swojej zwyczajności.
W swoim życiu nigdy nie miałam poważnego kryzysu wiary. Bywało różnie, ale wydaje mi się, że wiara przychodzi mi łatwo i naturalnie. Jednak historie podobne do tych zamieszczonych w tomie „Niebo jest wspanialsze niż myślisz!” zawsze wzbudzają moje wątpliwości.

„Moje życie z Simoną Kossak” to prawdziwa historia miłosna. Piękna, wzruszająca, pełna czułości i zachwytu. Obiektem westchnień nie jest tylko tylko niezwykła Simona, ale też natura, zwierzęta, Puszcza Białowieska i świat. Dlatego album Lecha Wilczka czyta i ogląda się z prawdziwą przyjemnością i ciepłem rozchodzącym się w okolicach serca.
Zwabiła mnie okładka. Naszkicowane ptaki lecące w dół są piękne i w jakiś sposób niepokojące. Szybko okazało się, że na ilustracji ukrywa się motyw przewodni powieści. Nastoletni Diego, który skoczył z piątego piętra, bo już dłużej nie mógł wytrzymać życia. To opowieść o nim, choć nie tylko, snuta przez jego straszą siostrę.
.jpg)
„Lot” Lynn Steger Strong oczarował mnie subtelnym klimatem oraz kameralną opowieścią, w której nie dzieje się nic szczególnego, a dzieje się wszystko. To nie jest powieść tak oszałamiająco wspaniała jak „Niedostatek”, ale wciąż bardzo dobra i warta uwagi.
Książka „Wolność jest w Niej. Z Maryją na ścieżkach Biblii i życia” Marii Miduch oraz s. Anny Marii Pudełko była dla mnie przełomowa, bo pokazała mi matkę Jezusa jako zwykłą kobietę, od której warto uczyć się wolności i bliskości z Bogiem. Dla mnie to najlepsza książka o Maryi, jaką można przeczytać, dlatego bardzo cieszę się, że siostra Apostolinka postanowiła iść o krok dalej i stworzyć autorski „Dziennik Maryjny”.
Bílá Voda istnieje naprawdę, a historia spisana przez Kateřinę Tučkovą oparta jest na faktach. Czeszka czerpie garściami z przeszłości i pod płaszczem fikcji literackiej ukrywa dużo historycznej prawdy. Co faktycznie miało miejsce, a co zostało zmyślone? Dla czytelnika nie ma to aż tak dużego znaczenia, liczą się emocje i opowieść, która smuci, porusza i niesie nadzieję.
Pozostając w temacie codzienników dziś ostatnia nowość na mojej półeczce, tym razem karmelowa, bo mowa o tomiku „W rytmie miłości i łaski. Myśli na każdy dzień” św. Elżbiety od Trójcy Świętej.