Książki o zwierzętach bierzemy w ciemno. „Wnętrza zwierząt” Barbary Taylor i Margaux Carpentier mają ogromny format i zaskakujące, no cóż, wnętrze! To piękna, kolorowa, nadzwyczajnie fascynująca publikacja, od której nie sposób się oderwać.
Książek uwrażliwiających na los naszej planety nigdy dość, dlatego dziś chciałabym Wam pokazać niewielką objętościowo, ale bardzo bogatą w treści pozycję dla niedorosłych czytelników. „Dlaczego orangutany nie lubią pasty do zębów” (najdłuższy tytuł ever) to tomik, w którym treść opiera się na zaskakującym połączeniu zagadnień.
Karaluchy? Żadna przyjemność. Mieliśmy jednego w domu i przy bliższym poznaniu okazał się sympatycznym typkiem, jednak najpierw wzbudził panikę. W ogóle życie robaka nie jest łatwe, co w przewrotny sposób wykorzystuje Mini Grey i z pomocą owadzich przyjaciół w książce „Najwspanialsze widowisko świata” opowiada dzieciakom o powstaniu świata.
Wzruszenie ścisk gardło, a mnie jest wstyd, bo to, co powinno być normą, wydaje się niezwykłe i robi na mnie tak ogromne wrażenie. „Maja i przyjaciele” Larysy Denysenko to książka cegiełka, bo zysk z jej sprzedaży jest przeznaczony na pomoc dzieciom z Ukrainy.
„Hop! Hop! Książę z bajki!” to bajka paragrafowa, w której to mali czytelnicy decydują, jak dalej rozwinie się fabuła. Twórczynie książeczki wychodzą naprzeciw dziecięcym możliwościom i zamiast numerami stron posługują się specjalnymi ikonkami, co jest dodatkową atrakcją.
Kafka twierdził, że: „powinniśmy czytać tylko ten rodzaj książek, które nas ranią i przeszywają (…) Potrzebujemy książek, które wpływają na nas jak katastrofa, które głęboko nas zasmucają, jak śmierć kogoś, kogo kochaliśmy bardziej niż siebie samych, jak wygnanie go do lasu z dala od kogokolwiek, jak samobójstwo. Książka musi być siekierą dla zamarzniętego morza wewnątrz nas”. Właśnie taką powieścią jest „Braciszek” Clary Dupont-Monod.
Wszyscy mamy swoje ulubione pary przyjaciół - Kudłaty i Scooby, Frodo i Sam, Sherlock Holmes i Dr Watson, a także świnka Malinka i słoń Leon. Szczególnie z tymi ostatnimi warto zapoznać małych czytelników. „Czy umiem się dzielić?” oraz „Czekanie jest takie trudne!” to dwa tomiki stworzone przez artystę i jajcarza Mo Willemsa.
140 lat temu zmarł Cyprian Kamil Norwid - myśliciel i artysta totalny, „poeta i sztukmistrz”, jak o sobie mówił. Osobny, samotny, niezrozumiały przez sobie współczesnych. Dzisiaj zasłużenie doceniony, choć nadal pomijamy w odwiecznym, żartobliwym sporze między wieszczami zamykającym się w hasztagach #teammickiewicz i #teamsłowacki (#teamnorwid to ledwie 75 oznaczeń, ale może Cyprian Kamil jest zbyt poważny na takie hece). Dla mnie chmurny i smutny. Romantyczny do szpiku kości, fascynująco odrębny, melancholijnie złączony z Chopinem.