Książka „Objawienia ks. Jerzego Popiełuszki we Włoszech” od pierwszego wejrzenia zachwyciła mnie swoją okładką, grafik zrobił naprawdę fantastyczną robotę. Natomiast jeśli chodzi o treść, to byłam nastawiona bardzo sceptycznie. I wcale nie chodzi o to, że nie wierzę w świętych obcowanie, bo wierzę, ale regularne objawienia od kilkunastu lat? Dziwne. A jednak kiedy zaczęłam czytać, to wpadłam po uszy. Jestem oszołomiona i oczarowana tą opowieścią, przesłaniami księdza, a także osobą Francesci Sgobbi.