Ocalić wzruszenie. Autobiografia poetycka – ks. Jan Twardowski (recenzja)

ks. Jan Twardowski

Dokładnie 20 lat temu ks. Jan Twardowski wymknął się naszym oczom. O śmierci zawsze mówił jak o momencie przejścia, zdjęciu jednej koszuli, żeby założyć następną. Bez niej życie byłoby banałem. Przyszła po niego punktualnie, choć jak zawsze nie w porę. Jednak pamiętając, że „śmierć miłość od śmierci ocala” czuję dziś przede wszystkim wdzięczność za życie mojego najukochańszego księdza, którego wiersze czytam praktycznie całe życie.

Null – Szczepan Twardoch (recenzja)

„Null” to powieść, która boli, otumania, trochę męczy. To fikcja literacka mocno osadzona w rzeczywistości. Opowieść o wojnie, którą możemy śledzić na bieżąco przez całą dobę, do której już trochę przywykliśmy. Szczepan Twardoch wraca w niej do korzeni, bo w tle cały czas słychać echa, które znamy z „Dracha”, „Morfiny” i „Króla”.

„Dziewczyna w realu”, czyli cena internetowej popularności

W „Dziewczynie w realu” Tamsin Winter w fantastycznie lekki i pozbawiony moralizowania sposób pokazuje realną cenę internetowej popularności. Porusza mnóstwo życiowych tematów, jak przyjaźń, problemy w szkole, relacje z rodzicami.

Sprawa Moniki Osińskiej, czyli „Historia na śmierć i życie” Wojciecha Tochmana

Od bardzo, bardzo dawana żadna książka nie wprawiła mnie w takie zakłopotanie, jak „Historia na śmierć i życie” Wojciecha Tochmana. Jeśli chodzi literacki kunszt i jakość opowiadanej historii, to nie można autorowi niczego zarzucać. Problemem jest tutaj fakt, że to reportaż na nową modłę, z mocno zaznaczoną tezą, której autor broni przez cały czas i zdaje się nawet nie dopuszczać innej ewentualności.

Zachwycające pożegnanie z genialnym pisarzem, czyli „Stella Maris” Cormaca McCarthyego

Alice umrze. Wiemy z pierwszych stron „Pasażera”, że dziewczyna się podda, odpuścić, nie dogada się z życiem. Ale jeszcze nie teraz. Póki co krew i smutek krążą w żyłach tej dziwnej dziewczyny, która pewna, że jej brat stoi na progu śmierci, zgłasza się do szpitala, żeby ukryć się przed światem. Nie ma gdzie iść, tak swoją decyzję tłumaczy lekarzowi przychodzącemu porozmawiać.

Ziejąca rana, czyli „Pasażer” Cormaca McCarthyego

„Pasażer” Cormaca McCarthyego to trud i znój, literatura ciężka, ciemna i gęstą jak głębiny, które wciągają w swoje odmęty. Ta powieść to zapis smutku, z którego nie wynika nic konkretnego.

Byk, czyli mocna, zatrważająca jednoaktówka Szczepana Twardocha

Szczepan Twardoch zaliczył już kilka teatralnych romansów, jednak najnowszy „Byk” to jego pierwszy utwór, który powstał z myślą o scenie. Wydawnictwo Literackie uzupełniło scenariusz o ilustracje Bartka Arobala Kociemby (zupełnie nie moja estetyka) i wydało w formie zgrabnego tomiku. Wystarczy chwila, żeby zapoznać się z treścią, ale gwarantuję, ta krótka jednoaktówka nikogo nie pozostawi obojętnym.

Cicho, cichutko Ignacego Karpowicza, czyli największe rozczarowanie ostatnich lat

Ignacy Karpowicz

A jednak rozczarowanie. I nie chodzi nawet o to, że miałam wygórowane oczekiwania wobec „Cicho, cichutko”. Fakt, wielokrotnie deklarowałam miłość do prozy Ignacego Karpowicza, ale do jego nowej powieści podeszłam z czystą głową i otwartym sercem. Cóż, nie było warto ani czekać, ani tym bardziej czytać nowego Karpowicza. Gdyby powieść ukazała się 1 kwietnia, to byłabym pewna, że ktoś robi sobie ze mnie jaja, bo to jest tak złe, że aż trudno uwierzyć, że jest prawdziwe.

Wojenna opowieść z niewykorzystanym potencjałem, czyli „Dodatkowa dusza” Wioletty Grzegorzewskiej

Wydawnictwo literackie

Połączenie talentu Wioletty Grzegorzewskiej i mojej ulubionej tematyki wojennej powinny gwarantować lekturę pełna wzruszeń, emocji i literackiego piękna. I choć w „Dodatkowej duszy” znajdziemy te trzy elementy, to jednak jest ich za mało i za bardzo rozpływają się w niejakiej fabule, żeby można było uznać lekturę za rzecz godną polecenia.

Człowiek zawsze jest sam, czyli „Gesty” Ignacego Karpowicza

Wydawnictwo Literackie

Miałam taki moment w życiu, że namiętnie czytałam Ignacego Karpowicza. Jakie to było miłe, mieć na wyciągnięcie ręki stos jego powieści i zastanawiać się od czego zacząć. Z tęsknoty za jego prozą, za czymś nowym, pięknym i poruszającym, wracam do dawnych uniesień. Dziś na tapecie wspaniałe „Gesty”.

5 książek z 2019 r., których nie wolno przegapić

W 2019 r. przeczytałam 104 książki (jeśli dobrze policzyłam). Oczywiście nie były to same nowości, do kilku tytułów wróciłam po latach, żeby przypomnieć sobie dawne olśnienia i zachwyty. Jednak skupiając się na roku wydawniczym 2019 chciałabym zwrócić szczególną uwagę na 5 tytułów, które uznałam za ważne, potrzebne, wytrącające z równowagi, piękne. Dwie powieści, dwa reportaże i jeden tom poezji. Sprawdźcie jakich tytułów z 2019 r. nie wolno przegapić.

Wiele rzeczy jest możliwych, chociaż nie do pomyślenia, czyli „Drach Szczepana Twardocha

Czasami wyobrażam sobie co by było, gdybym musiała pozbyć się wszystkich moich książek. Z większością pewnie potrafiłabym się rozstać bez większego żalu, ale za nic nie oddałabym trzech tytułów. Jednym z nich jest „Drach” Szczepana Twardocha.

Literacki Dzień Ojca, czyli sześć książek o ojcostwie, których wstyd nie znać

Z okazji Dnia Ojca przygotowałam dla Was zestawienie sześciu najlepszych książek o ojcostwie (pięć powieści i jeden komiks), które trzeba przeczytać. Ważne, wzruszające, ściskające serce i wywołujące mnóstwo emocji są dla mnie  pewnego rodzaju wyznacznikiem jakości. Pewnie dlatego nie ma wśród nich żadnych nowości. Zapraszam!

Pamiętaj, że to co wpuszczasz do głowy, pozostaje w niej na zawsze - „Droga”, Cormac McCarthy

W „Drodze” Cormac McCarthy snuje wizję przyszłości po katastrofie. Wszystko pokrywa jedynie popiół. Świat pogrąża się w ciemności, natura kończy swój żywot, zwierzęta wyginęły jakiś czas temu. Ludzie, którym udało się przetrwać, zmieniają się w bestie, które bez wahania pożerają się wzajemnie. Nie wiadomo co się stało w przeszłości, nie wiadomo jak będzie wyglądać przyszłość. Rzeczywistość, która jest teraz przypomina senny koszmar. Gdzieś w tym potwornym i bezwzględnym świecie, po jednej z pokrytych kurzem dróg wędruje mały chłopiec i jego ojciec. Ostatni sprawiedliwi. Pchając sklepowy wózek załadowany ich jedynym dobytkiem, zmierzają w stronę wybrzeża. Nie wiedzą, czy uda im się dotrzeć do celu, ale konsekwentnie, krok za krokiem, posuwają się w wyznaczonym kierunku.