Zbigniew Herbert to poeta mojego życia. Od lat najbliższy sercu, wciąż odkrywany na nowo, budzący nieustanny zachwyt i drżenie. W tym roku przypada setna rocznica urodzin poety, jest więc okazja, żeby się rozpłynąć i zadumać nad geniuszem Pana Cogito. „Herbert w listach. (Auto)portret wieloraki” to kolejny tom z serii Jubileusze, który pozwala spojrzeć na autora „Epilogu burzy” od nieco innej strony.