„Ciemna strona” to powieść idealna do czytania teraz, u schyłku lata. Historia wymyślona przez Markétę Pilátovą wpasuje się też w jesienną nostalgię, wiosenne rozedrganie czy zimowe ciemności, ale mi takie opowieści, baśniowe i pachnące tajemnicą najbardziej smakują właśnie teraz, kiedy upał rozleniwia, a wieczorne chłody przynoszą wytchnienie.