W pierwszej chwili zachwycił mnie tytuł tej książki – „Rusz duszę”. To dokładnie ten rodzaj dwuznacznego, ciepłego humoru. Właściwie tytuł zapowiada klimat całego tomiku, czyli rozmów z ojcem Romanem Bieleckim, dominikaninem, naczelnym miesięcznika „W drodze” i jak się okazuje – również wytrawnym pielgrzymem.