Cicho, cichutko Ignacego Karpowicza, czyli największe rozczarowanie ostatnich lat

Ignacy Karpowicz

A jednak rozczarowanie. I nie chodzi nawet o to, że miałam wygórowane oczekiwania wobec „Cicho, cichutko”. Fakt, wielokrotnie deklarowałam miłość do prozy Ignacego Karpowicza, ale do jego nowej powieści podeszłam z czystą głową i otwartym sercem. Cóż, nie było warto ani czekać, ani tym bardziej czytać nowego Karpowicza. Gdyby powieść ukazała się 1 kwietnia, to byłabym pewna, że ktoś robi sobie ze mnie jaja, bo to jest tak złe, że aż trudno uwierzyć, że jest prawdziwe.

Człowiek zawsze jest sam, czyli „Gesty” Ignacego Karpowicza

Wydawnictwo Literackie

Miałam taki moment w życiu, że namiętnie czytałam Ignacego Karpowicza. Jakie to było miłe, mieć na wyciągnięcie ręki stos jego powieści i zastanawiać się od czego zacząć. Z tęsknoty za jego prozą, za czymś nowym, pięknym i poruszającym, wracam do dawnych uniesień. Dziś na tapecie wspaniałe „Gesty”.