„Foto z misiem” to papierowe cacuszko. Książka stworzona dla uciechy, radości oglądania i wspominania. Bajecznie łącząca nostalgię i humor, zdjęcia i echa pamięci. Ładnie wydana, sympatyczna rzecz, opowiadająca o fenomenie tatrzańskiego białego misia.
„Na Giewont się patrzy” to książkowa perełka pachnąca nostalgią. Trochę artystyczna, kryjąca w sobie pamięć o minionym, wynikająca za spotkania z drugim człowiekiem. Najstarsi górale mieszkający na Podhalu otwarli przed Barbarą Caillot Dubus i Aleksandrą Karkowską drzwi swoich domów, posadzili przy stołach i zaczęli wspominać.