Ta książka jest jak kubek gorącego kakao - grzeje of środka, wywołuje uśmiech i sprawia, że człowiek od razu czuje się lepiej. „Cud Kardynała Wyszyńskiego” to dla mnie spokój zamknięty w słowach. Piękna historia zamieniona na szereg rozmów z ludźmi, którzy otarli się o cud.