Niesiona entuzjazmem związanym z serialem „Heweliusz”, postanowiłam sięgnąć do źródeł, czyli reportażu Adama Zadwornego. I choć miałam już pewne wyobrażenie o tym co wydarzyło się nad ranem 14 stycznia 1993 roku, to mimo wszystko książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie i okazała się doskonałym uzupełnieniem filmowego obrazu.