Barcelońska przygodówka, czyli „Jazz Maynard” Raúla i Rogera

„Jazz Maynard” Raúla Anisa Arsísa i Rogera Ibáñeza to prawdziwy pełnokrwisty komiks sensacyjny. Kawał dobrze wymyślonej i rewelacyjnie narysowanej przygodówki o zadziornym muzyku jazzowym, który chce zerwać z przeszłością, ale jak to często bywa w takich sytuacjach, przeszłość sama się o niego upomina.


Jazz Maynard, barceloński przystojniak i wrażliwiec, ucieka do Nowego Jorku, żeby wieść w miarę spokojne i uczciwe życie muzyka jazzowego. Jednak po dziesięciu latach jego mroczne demony i tak go dopadają. Jazz staje twarzą w twarz z dawnymi wrogami, musi wrócić do domu i poruszyć dawne znajomości, żeby wykonać zlecenie. Może jeszcze udałoby mu się jakoś wymiksować, ale od kiedy na celowniku jest jego siostra, Maynard wie, że żarty się skończyły.

Scenariusz Raúla nie jest może szczególnie oryginalny, bo odnosi się do motywów dobrze znanych odbiorcy szeroko pojętej popkultury. A jednak cała fabuła i wszystkie zwroty akcji sprawiają frajdę i podnoszą poziom adrenaliny we krwi czytelnika. Przygodowa historia nie miałaby takiej siły oddziaływania, gdyby nie naprawdę dobrze wymyślone postaci. Tutaj oczywiście też mamy kilka klasyków, jak uroczy przestępca o wielkim sercu, szukająca prawdy dziennikarka, czy walczący o sprawiedliwość komisarz policji. Mimo wszystko ta wtórność nie razi, bo scenarzysta potrafi sensownie uzasadnić motywacje swoich bohaterów. Dodatkowo Raúl świetnie radzi sobie z kreowaniem relacji międzyludzkich i wiarygodnie przedstawia wszystkie powiązania między Jazzem, jego przyjaciółmi, rodziną i wrogami.

Również warstwa graficzna nie zawodzi. Szczególnie obskurne i brudne ulice Barcelony, tak odmienne od turystycznych szlaków, prezentują się znakomicie. Natomiast powierzchowność Jazza inspirowana była Adrianem Brody wcielającym się we Władysława Szpilmana w „Pianiście” i podobieństwo do amerykańskiego aktora jest tu doskonale widoczne. Pozostałe postaci również są bardzo charakterystyczne, smukłe i wiotkie. Mężczyźni w tym wydaniu są piękni, panie prezentują się trochę gorzej, bo jak dla mnie ich twarze są zbyt pociągłe, a sylwetki (z wyjątkami) tracą kobiecość. Kwestia gustu, jak zawsze.

Komiks Raúla i Roger to rozrywka w czystej formie. Dobrze przemyślany scenariusz doskonale współgra z czarująca kreską tworząc wielce satysfakcjonującą całość. Jak zawsze piękne wydanie, tylko dodaje tej publikacji smaku. Nic tylko zatopić się w przygodzie i cieszyć wszystkimi atrakcjami serwowanymi przez scenarzystę.

♥ ♥ ♥
Raúl Anisa Arsís, il. Roger Ibáñez, Jazz Maynard: Trylogia barcelońska, Jakub Syty, wyd. Non Stop Comics, Katowice 2019. 
 

Komentarze


Photobucket        

Mój Instagram