Druga powieść Darko Cvijetića jest jeszcze bardziej wstrząsająca niż pierwsza. W „Windzie Schindlera” dostaliśmy scenki z życia i umierania mieszkańców jednego wieżowca, skupiające jak w soczewce losy ludzi uwikłanych w wojnę domową. Natomiast „Czemu na podłodze śpisz” to już opowieści z pola walki, z wojny, która nie odpuszcza nikomu i z domu, bo przecież zawsze jest jakiś dom, w którym ludzie czekają i trwają zawieszeni pomiędzy światami.
„Winda Schindlera” Darko Cvijetića to powieść wstrząsająca w swojej wymowie, napisana na smutno, choć zwyczajnie, jakby autor, a trochę też bohater tej książki, nie miał sił tłumaczyć. Z resztą czy to co wydarzyło się na Bałkanach da się wyjaśnić? Czy do jakiejkolwiek wojny da się znaleźć racjonalne usprawiedliwienie? Można co najwyżej opowiadać, żeby to wszystko nie popadło w zapomnienie.
Pomyliłam się, nie pierwszy nie ostatni raz. Wydawało mi się, że jeśli Radek Rak napisze książkę dla niedorosłych, to będzie ona podobna do reszty jego powieści - pełna tajemnic, strachów, magicznych postaci, nieoczekiwanych wydarzeń, ludowych bajań i fantazji tak wspaniałych, że dech zapiera. Natomiast „Maja i czas motyli” to historia bardzo realistyczna, życiowa i pulsująca od emocji. Znów zakręciło mi się w głowie i dałam się ponieść magii, jednak tym razem tej prawdziwej, przyrodniczej, a nie wyobrażonej.
Historia chrześcijan w Strefy Gazy to ponad dwa tysiące lat trwania w miejscu od wieków naznaczonym konfliktami i burzliwą historią regionu. Nie potrafię myśleć o tym miejscu i cierpieniu ludzi bez smutku, bólu i złości, bo to wszystko co tam się dzieje, zwyczajnie nie mieści mi się w głowie, dlatego z drżącym sercem sięgałam po tomik „Chrześcijanie w Strefie Gazy. Zapomniana historia”. Jednak Georg Rowekamp nie gra na emocjach czytelnika i zachowując pełen profesjonalizm opowiada o bogatej i wieloaspektowej historii miasta Gaza.
Jako właścicielka uroczego Kozimierza nie mogłam przejść obojętnie obok książki, w której pojawiają się kozy! „Gracja Koziołek. Mam przechlapane” Justyny Drzewickiej to szalona, pełna przygód i humoru powieść dla dzieciaków, choć gwarantuję, że osobowość Gracji rozbroi również wszystkich dorosłych czytelników.
Pismo Święte to prezent na całe życie, nie tylko na I Komunię Świętą. Dziś chyba trochę niedoceniany i zastępowany rożnymi atrakcjami, a przecież słuchanie Słowa Bożego to najprostszy sposób, żeby zbliżać się do Boga. Różnych wydań najważniejszej Księgi jest mnóstwo, sama mam w domu Biblię w kilku rożnych wersjach, dlatego tak naprawdę wystarczy wybrać tę edycję, która ma szansę najbardziej spodobać się dziecku, a później zachęcać je do lektury i rozbudzać ciekawość Słowem. Bo żadna, nawet najpiękniejsza Księga nie przyniesie efektu, jeśli nie będzie czytana.
Pokochałam Carla niemal od pierwszej chwili, choć oboje wiemy, że
początek był nieco chłodny. A jednak tej kędzierzawy dzieciak z
łatwością zdobył moje serce. Jest coś pokrzepiającego w świadomości, że
nasze pociechy mają takiego patrona jak Carlo, że można im stawiać za
wzór chłopaka, który był taki jak oni, zwyczajny, lubiący sport,
komputer i wycieczki z rodzicami. A przy tym wierzył do głębi i
konsekwentnie podążał swoją drogą. W publikacji „Eucharystia moją
autostradą do nieba. Pierwsza Komunia święta z Carlem Acutisem” odbija
się serce Carla, skromne, pokorne i pełne żywej wiary w dobrego Boga.
Mam w domu dziesięcioletniego historyka, który zna tyle rożnych opowieści, że trudno go czymś zaskoczyć, a jednak Igorowi Banaszczykowi się udało! Polska kotami stoi i jak się okazuje, to właśnie miauczące sierściuchy miały największy wspływ na rozwój kraju nad Wisłą. To nie moje bajania, a udowodniona naukowo wiedza, opublikowana w książce „Jak koty Polskę zbudowały”, a wiadomo, że jak coś jest w książce, to musi być prawdziwe!
Rozmowa Wojciecha Bonowicza z ks. Michałem Hellerem to spotkanie dwóch światów, które się uzupełniają i tworzą całość, w której czytelnik może się przejrzeć, odnaleźć własne myśli i doświadczenia. Jednocześnie „Siedem ważnych słów” to publikacja rocznicowa, bo wydana przy okazji 90-tych urodzin ks. Michała Hellera.