Jak koty Polskę zbudowały - Igor Banaszczyk (recenzja)
Mam w domu dziesięcioletniego historyka, który zna tyle rożnych opowieści, że trudno go czymś zaskoczyć, a jednak Igorowi Banaszczykowi się udało! Polska kotami stoi i jak się okazuje, to właśnie miauczące sierściuchy miały największy wspływ na rozwój kraju nad Wisłą. To nie moje bajania, a udowodniona naukowo wiedza, opublikowana w książce „Jak koty Polskę zbudowały”, a wiadomo, że jak coś jest w książce, to musi być prawdziwe!
Igor Banaszczyk sięga do samych początków i z kronikarską dokładnością opowiada o tym, jak koty pomogły ochrzcić Mieszka I, odnalazły zaginiona koronę Bolesława Chrobrego, były świadkiem męczeństwa św. Stanisława, walczyły pod Grunwaldem i na morzu. A to dopiero pierwszy tom kociej historii Polski.
W miłym dla oka tomiku znalazło się pięć opowiadań inspirowanych naszą rodzimą historią. Autor nie zmyśla, a jedynie lekko naciąga rzeczywistość, żeby o wszystkim opowiedzieć z kociej perspektywy. Na szczęście nad całością czuwają specjaliści, czyli profesor Mruczek Purrczyński, który wyjaśnia rozbieżności i tłumaczy, w których miejscach puszystych narratorów ponosiła wyobraźnia, a także doktor Burasa Behawiora przedstawiająca kocie zwyczaje i pozwalająca jeszcze lepiej zrozumieć i otoczyć opieką naszych mruczących domowników. Poszczególne opowieści są stosunkowo krótkie i skondensowane, a jednocześnie przemycają całkiem sporo historycznej wiedzy, a co ważniejsze rozpalają wyobraźnię i ciekawość, a tym samym zachęcają młodych czytelników do dalszych poszukiwań i sięgania do kolejnych książek.
W swojej publikacji Igor Banaszczyk udowadnia, że można o historii opowiadać w sposób niebanalny i wesoły, pokazując, że przeszłość naszego kraju jest pełna przygód i niesamowitości. Taka forma patriotyzmu bardzo do mnie przemawia, tym bardziej, że autor dba nie tylko o młodych czytelników, ale też przemyca mnóstwo literackich i społecznych smaczków, z pomocą których puszcza oko do dorosłych odbiorców (najbardziej ucieszyły mnie nawiązanie do „Balladyny”♥) „Jak koty Polskę zbudowały” to sympatyczna i zabawna książka dla dzieciaków w wieku od 9 do 15 lat, choć jestem pewna, że opowiastki pana Banaszkiewicza zachwycą wszystkich małych i dużych kociarzy.
PS
Ślicznym akcentem w środku są urocze, humorystyczne i odmalowane z pazurem, czarno-białe ilustracje wykonane przez Karolinę Ozgę. Na szczególną uwagę zasługuje również okładka projektu Barbary Boroń-Rak z obłędnym kocim inicjałem oraz bordiurą Drzwi Gnieźnieńskich, które oczywiście nie są przypadkowymi ozdóbkami, a w kapitalny sposób odnoszą się do treści.
♥♥♥
Igor Banaszczyk, Jak koty Polskę zbudowały, il. Karolina Ozga, Wydawnictwo Centryfuga, Sulejówek 2026.
Komentarze
Prześlij komentarz