„Majorka. Nie tylko pod palmą” gra na nosie typowym przewodnikom, zresztą jak wszystkie tomy z serii „Podróż nieoczywista”. To napisana ze swadą i miłością opowieść, idealna od czytania w coraz chłodniejsze letnio-jesienne wieczory.
Goethe twierdził, że kto chce zrozumieć poetę, powinien udać się do jego kraju. Marzena Mróz-Bajon podąża tym tropem, ale idzie o krok dalej i udaje się wprost do domów pisarzy, żeby dotknąć, poczuć, popatrzeć. Swoją niezwykłą podroż opisuje na kartach książki „Domy pisarzy”.
„Bez walki nie ma postępu”. Nadav Eyal wybrał słowa Frederica Douglasa na motto swojej książki „Rewolta”. Ja skłaniam się raczej do wersji Stefana Kisielewskiego: „To, że jesteśmy w dupie to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” Bo właśnie o tym jak się urządziliśmy, i że nie poszło nam najlepiej, w fascynujący sposób opowiada izraelski dziennikarz.
W tomie „Białe płatki, złoty środek” Pawła Piotra Reszki znajdują się 23 reportaże, których wspólnym mianownikiem jest rodzina. Ale nie ta, która buduje coś w człowieku i pozwala się ogrzać ciepłem miłości, tylko ta, będąca źródłem największej udręki.
Blichtr, hygge i cozy wnętrza, nowe stroje na jeden raz, zagraniczne wakacje, ekskluzywne dodatki i koniecznie szeroki uśmiech. Sława, wpływy i bogactwo. Instagwiazdeczki i ich brak hamulców – to na nich żeruje Nina, młoda i zdolna złodziejka, bohaterka powieści „Oszustka” Janelle Brown.
Tomik „100 wyzwań na 365 dni” to książka, która powstała po to, żeby przełamać nudę i rutynę, wpleść w codzienność nietypową formę rozrywki, ale też zmierzyć się ze sobą. Realizacja proponowanych zadań pomaga wprowadzić całkiem poważne zmiany w życiu oraz wytrenować wdzięczność i uważność na świat i ludzi.
Kobiety górą. W końcu u sterów władzy, w końcu z mocą sprawczą, która zmienia rzeczywistość. Nareszcie nie musimy przesadnie dbać o wygląd, katować się dietami, nosić seksowych szmatek, bo nasi mężczyźni cenią w nas przede wszystkim piękne wnętrza i olśniewające osobowości. Pełnia szczęście i sielanka? Tylko pozornie. Każda utopia ma swoją mroczną stronę, o czym dobitnie przekonuje Petra Hůlová w swojej najnowszej powieści „Krótka historia Ruchu”.
„Dzienniczek wdzięczności” to sympatyczna książka łącząca krótkie teksty do refleksji z miejscem na notatki. A wszystko po to, żeby nauczyć się doceniać codzienność, patrzeć na świat i siebie łaskawszym okiem.
Bez wątpienia Łubieńscy potrafią pisać. Mają tę iskrę bożą, polot i talent, który najwyraźniej płynie w ich krwi od pokoleń. A przynajmniej tak można wywnioskować po lekturze tomiska „Łubieńscy. Portret rodziny z czasów wielkości” pióra Macieja Łubieńskiego, syna Tomasza i brata Stanisława.