W ostatnich dniach często myślę o Bożym Miłosierdziu, zaglądam do „Dzienniczka” siostry Faustyny, chwytam po różaniec, żeby odmówić Koronkę do Bożego Miłosierdzia oraz sięgam do nowiutkiego i pachnącego drukiem „Modlitewnika Apostoła Miłosierdzia”, żeby odpowiednio nastroić serce.