Radka Denemarková zgarnęła za „Pieniądze od Hitlera” nagrodę Magnesia
Litera (2007 r.), czyli prestiżowe literackie wyróżnienie przyznawane w
Czechach. Z nagrodami różni bywa, ale po lekturze jej powieści
nabrałam
pewności, że Denemarková bez wątpienia zasłużyła na wyróżnienie. Na
odwrocie okładki zacytowano wypowiedź autorki dla tygodnika „A2”:
„...współczesna literatura nie dostrzega trupów, które naród czeski
ukrywa w szafie. Gdybyśmy ten pięknie zdobiony mebel otworzyli, to
przywaliłby nas wszystkich. A ja dokładnie im się przyglądam i
przymierzam je do ludzkich losów. (...) Nie chcę, żeby moje książki były
deserem po kolacji. Chcę, żeby stanęły kością w gardle.”
Pisarka może być z siebie dumna, bo osiągała cel. Lektura „Pieniędzy od
Hitlera” boli, staje w gardle i odbiera czytelnikowi nadzieję.