Po raz pierwszy od bardzo dawna zabrakło mi słów.
Patrzę na okładkę tomu „Gorzki świat” Josefa Škvoreckiego od
dobrych kilku tygodni i nie wiem co napisać, jak przekonać Was do
sięgnięcia po tę piękną, napisaną z czułością i uśmiechem
publikację. Teoretycznie nazwisko czeskiego pisarza broni się samo.
Klasa – wiadomo. A jednak w wirtualnym świecie cichosza, jakby
książka dotarła do wąskiego grona zapaleńców, a cała reszta
nie zaszczyciła jej nawet spojrzeniem. A szkoda, bo opowiadania
Škvoreckiego trafiają prosto w serce i pozwalają spojrzeć na
gorzki świat z wyrozumiałością i sympatią.