Wyrwać się ze wsi do miasta, zdobyć wykształcenie, intratną posadę i duże pieniądze. W końcu nowoczesny świat stoi przed młodymi otworem. Jednak są ludzie pokroju Jamesa Rebanksa, dla których praca własnych rąk i bliskie obcowanie z naturą okazały się ważniejsze niż wszystkie pokusy nowoczesnego modelu życia. Dlatego młody i dobrze wykształcony facet rzucił wszystko i wyjechał… nie, nie w Bieszczady. Wrócił do domu, żeby hodować owce, a tym samym przedłużyć wielopokoleniową tradycję rodzinną. „Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior” jest historią jego życiowej drogi.