Śliczna – to była moja pierwsza myśl po przeczytaniu tomiku „W brzozowym zagajniku: Jeż Hubert” Jadwigi Paszko. W tym przymiotniku mieści się nie tylko zachwyt nad wizualnymi walorami książeczki, ale też nad mądrym przesłaniem i przyjemnym ciepłem, rozchodzącym się w okolicach serducha.