Nie będę kłamać i kręcić, od razu przyznaję ze wstydem, że przed lekturą reportażu Angeliki Kuźniak nie znałam Papuszy i jej poezji. W szkole nie omawiało się jej wierszy, a w antologiach zbierających polską poezję nazwisko Bronisławy Wajs również zostało przemilczane. Zastanawiam się dlaczego. Czy to, że śliczna jak lalka poetka była Cyganką jest wystarczającym powodem?