Droga - ks. Krzysztof Grzywocz, ks. Piotr Pawlukiewicz (recenzja)
Ostatnio siedzi mi w głowie motyw drogi, zarówno w wersji życiowej, chrześcijańskiej, egzystencjalnej, książkowej, a nawet muzycznej. One wszystkie łączą się ze sobą, splatają i tworzą pewnego rodzaju całość. Na ścieżkach życia warto szukać mądrych przewodników i na takich właśnie udało mi się trafić, a byli to ks. Piotr Pawlukiewicz i ks. Krzysztof Grzywocz.
„Droga” to niezwykła publikacja, w której spotkali się wspomniani już charyzmatyczni kapłani, żeby wskazać nam drogę ku szczęściu, ku zaufaniu, ku spotkaniu i ku wolności. Cztery aspekty życia, które łączy ludzka potrzeba godnego życia i dobrych, wartościowych relacji. Ja je osiągnąć? Obaj księża spieszą z odpowiedzią, a ich porady są mocno osadzone w wierze, głębokie w sposób duchowy, ale też zabawne i do bólu życiowe. Realizacja zależy już tylko od nas – od naszego nastawienia, nastrojenia serca, a przede wszystkim od odważnego skonfrontowania wyobrażeń o sobie z prawdą odbijającą się w oczach Jezusa.
„O tak, problemy męża, córki mogą nam pomóc zająć się sobą. One są tylko pretekstem, żeby w końcu coś zrobić z sobą samym, by coś się rozjaśniło w naszej głowie. I to jeden z powodów, dla którego dostajemy trudnych ludzi do kochania”.W książce znajduje się osiem tekstów, po cztery na głowę. To kazania i konferencje spisane z nagrań, bo obaj księża byli przede wszystkim mówcami, głosicielami, opowiadaczami, dlatego ich słowa tak łatwo trafiały do wyobraźni i rozpalały nadzieję. Ludzie ich uwielbiali i chętnie przebywali w ich otoczeniu. Paradoksalnie obaj pożegnali się z tym światem w samotności. Ks. Krzysztof zginął w górach, a ks. Piotr zmarł w trakcie zarazy i obostrzeń, które nie pozwoliły wiernym tłumnie pożegnać swojego pasterza. W ostatnią drogę poszli samotnie, a to skojarzenie stało się pretekstem, aby między ich myślami zamieścić fragmenty Drogi Krzyżowej wymalowanej na betonowym płocie podwórka w Wolborzu.
- ks. Piotr Pawlukiewicz -
Księża Pawlukiewicz i Grzywocz nigdy się nie spotkali, a przynajmniej nie ma żadnych poszlak, które sugerowałyby, alby było inaczej. Każdy z nich miał swój unikatowy styl głoszenia Dobrej Nowiny, każdy zapisał się w sercach ludzi na zawsze i sprawił, że obaj wciąż, jeśli można tak powiedzieć, są „popularnym” kapłanami. W niepozornym, szarym tomiku znajduje się mnóstwo wartościowej treści, szczególnie w opowieściach o spowiedzi, błyskotliwych przemyśleń na temat szczęścia i otwartości na drugiego człowieka, słów, które poszturchują sumienie i wzajemnie się uzupełniają, tworząc harmonijną całość. Piękna, niesamowicie pobudzająca, ale też zabawna i pełna anegdot publikacja, która działa jak duchowy kompas na drogach życia.
„Bóg oczekuje od nas podejmowania decyzji. Nie mówi nam, co mamy wybierać. Człowiek w niczym nie przypomina marionetki w Jego rękach lub zaprogramowanego robota, który musi odtwarzać przewidziane sekwencje. Co nam dziś powie Boży algorytm? Mam jechać, czy nie jechać? Nic takiego! To ma być moja decyzja. Ja mam rozstrzygać. Jestem samodzielnym człowiekiem, a Bóg mi błogosławi. Oczywiście mogę z Nim rozmawiać, mogę zapytać, tak jak radzimy się przyjaciela. Zatem im jestem starszy, tym bardziej relacja z Bogiem powinna być dojrzała, ale także powinienem być coraz bardziej samodzielny”.
- ks. Krzysztof Grzywocz -
♥♥♥
ks. Krzysztof Grzywocz, ks. Piotr Pawlukiewicz, Droga, wyd. 2Ryby.pl, Wrocław 2026.
Komentarze
Prześlij komentarz