Na przełomie XIX i XX wieku o. Benedykt Wiercioch podjął się spisania wspomnień o braciach bernardynach, którzy w jakiś sposób wyróżniali się na tle swojego otoczenia. Ojciec Wiercioch pracy nie dokończył, gdyż wybuch wojny nadszarpnął jego zdrowie, co ostatecznie doprowadzi do jego śmierci w 1942 r. Jednak teczka z zapiskami została. Autor nadał jej tytuł „Żywoty niektórych bernardynów”, następcy przepisali rękopis oraz stworzyli stosowny indeks, a po wielu, wielu latach dzieło w końcu ukazało się drukiem.
Tytuł publikacji „Powstać z ciemności” może być trochę mylący, bo to nie jest lektura jedynie na czas życiowych ciemności. To książka na codzienne szarości i różne smutki, które mamy w życiu. Ojciec Benedict J. Groeschel CFR wyciąga do czytelnika pomocną dłoń, pokazuje jak rozwiać mrok i przynosi ze sobą światełko nadziei.
Na mocy specjalnego dekretu papieża Leona XIV od 10 stycznia rozpoczął się w Kościele Rok św. Franciszka. Jest to doskonała okazja do otrzymania odpustu zupełnego dla siebie lub osoby zmarłej, ale też pretekst do przyjrzenia się z bliska samemu świętemu oraz jego naśladowcom. Jednym z nich był ojciec Jacek Filipiak, niepozorny zakonnik, który ponad sto lat temu zapisał się w sercach ludzi i współbraci.
W tym roku stuknęło dokładnie 800 lat „Pieśni słonecznej” św. Franciszka z Asyżu. Jakiś czas temu to niezwykłe dzieło doczekało się wydania w wersji książkowej skierowanej do dzieci, natomiast teraz wydawca poszedł o krok dalej i wypuścił śliczną publikację „Hymn Brata Słońce”, będącą wierszowaną interpretacją poematu św. Franciszka.
„Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny” - powiedziała Matka Boża w Fatimie 108 lat temu. To piękna modlitwa, której cały czas się uczę, dlatego lubię sięgać po różne pomoce w postaci książeczek z rozważaniami tajemnic różańca. „U boku Chrystusa” to maleństwo, które bez problemu zmieści się w torebce, w nawet kieszeni. Rozmiar i ilość tekstu nie mają znaczenia, liczy się wnętrze, czyli przepiękne rozważania, które wspierają w modlitwie.
„Ku Górze Alwerni. Podstawy duchowości franciszkańskiej” to mała wielka książeczka. Noszę ją ze sobą w torebce, żeby sięgać w wolnej chwili do podkreślonych słów i czerpać garściami z nauk świętego Franciszka, który ostatnimi czasy stał mi się bardzo bliski.
Święci i błogosławieni – przyjaciele z Nieba. Mam swoich ulubionych, raczej nie szukam nowych znajomości, zupełnie jak w codziennym życiu, jednak czasami to ktoś znajduje mnie. Tak było z bł. Anastazym Pankiewiczem, poznanym przypadkiem w ubiegłym roku.
„Podpalili świat” to malutka książeczka. Niewielki format, raptem 70 stron, w tym ilustracje. Lektura zajmuje chwilę, ale rozpala serce i jest zachętą do dalszych poszukiwań.
„Po pierwsze: modlitwa” to książka, której brakowało mi w życiu. Teoretycznie o modlitwie powiedziano i napisano już wiele, w końcu jest ona pewną podstawą w życiu każdego wierzącego człowieka, jednak dopiero Bartłomiej Andrzej Kowalczyk OFM podsumował i zebrał w całość różne kwestie dotyczące modlitwy, opierając się na przykładzie samego Jezusa, widzianego oczami ewangelisty Łukasza.
13 czerwca 1999 r. w Warszawie papież Jan Paweł II beatyfikował 108 męczenników II wojny światowej. To piękne, ale w tak licznej grupie gubią się losy poszczególnych ludzi. Potraficie wymienić choć jedną osobę z tego grona? Bo ja nie potrafiłam. Dlatego cieszę się, że wychodzą takie książki jak tomik „Jestem spokojny i gotowy na śmierć”, które przywracają pamięć i wyciągają przed z szeregu konkretnego człowieka, żeby pokazać jego życie.