Trzeba ratować święta, czyli świąteczny komiks dla każdego

 

Przyjaciele z farmy znanej z „Wielkiego złego lisa” powracają, żeby narobić jeszcze większego zamieszania i skutecznie rozbawić czytelnika. Komedia pomyłek Benjamina Rennera to czyste złoto, które pokochają mali i duzi czytelnicy.

Sniff, czyli zmierzch miłości

Antonio Pronostico

„Sniff” Fulvio Risuleo to komiks obyczajowy, który długo nie pozwala o sobie zapomnieć. To pozornie banalna historia miłosna o ratowaniu związku, w której emocje biorą górę nad scenariuszem. Opowiedziana w oryginalny sposób, a przede wszystkim odmalowana z rozmachem przez komiksowego debiutanta Antonio Pronostico.

Komiks z sercem na dłoni, czyli „Pięć tysięcy kilometrów na sekundę” Manuele Fiora


Scenariusz komiksu Manuele'a Fiora nie jest ani przełomowy, ani oryginalny. W literaturze i filmie podobnych historii jest mnóstwo. W życiu również. A jednak „Pięć tysięcy kilometrów na godzinę” hipnotyzuje, wciąga i długo nie pozwala o sobie zapomnieć. To pięknie napisana i subtelnie zilustrowana opowieść o pierwszej miłości, o samotności, dorastaniu, a także o wyborach, których dokonujemy w życiu.

Literacki Dzień Ojca, czyli sześć książek o ojcostwie, których wstyd nie znać

Z okazji Dnia Ojca przygotowałam dla Was zestawienie sześciu najlepszych książek o ojcostwie (pięć powieści i jeden komiks), które trzeba przeczytać. Ważne, wzruszające, ściskające serce i wywołujące mnóstwo emocji są dla mnie  pewnego rodzaju wyznacznikiem jakości. Pewnie dlatego nie ma wśród nich żadnych nowości. Zapraszam!

Przygody pechowych krwiopijców, czyli „Bezdomne wampiry o zmroku” Tadeusza Baranowskiego

Dawno, dawno temu, no dobra, może nie aż tak dawno, ale jednak byłam wtedy zdecydowanie młodsza, uwielbiałam wampiry. Szczególnie w czasach kiedy kochałam się w Lestacie, zaczytywałam się mangą „Hellsing”, po raz setny oglądałam anime o tym samym tytule, a Regis, zaraz obok Geralta, był moim ukochanym bohaterem sagi o „Wiedźminie”. Ech, to były czasy! Teraz, kiedy zamiast podejrzanych śladów na szyi wypatruję raczej pierwszych siwych włosów, dzięki znakomitym komiksom Tadeusza Baranowskiego znów mogłam poczuć się jak zwariowana małolata i razem z Szlurpem i Burpem ruszyłam na poszukiwanie świeżej krwi.

Komiks muzyczno-obyczajowy, czyli „Będziesz smażyć się w piekle” Prosiaka

 

Kiedy postanowiłam poszerzyć swoje czytelnicze horyzonty i zainteresować się komiksami Kuba Ryszkiewicz polecał mi bardzo dobry komiks „Będziesz smażyć się w piekle” legendarnego Prosiaka. I to był strzał w dziesiątkę! Zresztą na rożnych blogach i stronach poświęconych komiksom „Będziesz smażyć się w piekle” okrzyknięto najlepszym polskim komiksem 2016 roku.

Przejmująca baśń dla dorosłych, czyli „Trzy cienie” Cyrila Pedrosy


Cyril Pedrosa, francuski rysownik i twórca komiksów, podobno już jako nastolatek wiedział, że jak dorośnie chce zostać rysownikiem. Zawiodło go to na studia związane z animacją, a później do studia Disneya, gdzie pracował m. in. nad filmami „Dzwonnik z Notre Dame” i „Herkules”. I właśnie ta charakterystyczna Disneyowa kreska jest doskonale widoczna w „Trzech cieniach” - komiksie pięknym i wzruszającym. Zarówno scenariusz jaki i strona wizualna są tu doskonałe i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Całość chwyta za gardło i sprawia, że absolutnie nikt nie przejdzie obok niego obojętnie.

American Nightmare, czyli „Anastazja” Joanny Karpowicz i Magdaleny Lankosz


Zaczyna się niewinnie. Dziewczynka biega po łące, jej matka przegląda kolorowe magazyny i buja w obłokach. Ale na pierwszy rzut oka widać, że coś wisi w powietrzu, a złe czai się tuż za rogiem. Kiedy nadchodzi – trzeba uciekać. Kobieta chwyta dziecko za rękę i rusza w ślad za marzeniami. Kieruje swoje kroki w kierunku Fabryki Snów. Już wkrótce okaże się, że nie mogła wybrać gorzej.