Hymn Brata Słońce - Piotr Banasik, Matylda Daktyl (recenzja)

W tym roku stuknęło dokładnie 800 lat „Pieśni słonecznej” św. Franciszka z Asyżu. Jakiś czas temu to niezwykłe dzieło doczekało się wydania w wersji książkowej skierowanej do dzieci, natomiast teraz wydawca poszedł o krok dalej i wypuścił śliczną publikację „Hymn Brata Słońce”, będącą wierszowaną interpretacją poematu św. Franciszka. 


Piotr Banasik pokusił się o napisanie uroczej rymowanki, która garściami czerpie z „Pieśni słonecznej”, ale też rozszerza kontekst o codzienność św. Franciszka w San Damiano. A wszystko zaczyna się od zwykłego poranka, kiedy chwilę po przebudzeniu brat Franciszek zaczyna wychwalać piękno stworzenia, a jego naukom i modlitwom przysłuchują się mali przyjaciele oraz współbracia. 

Rymowana opowiastka przesycona jest ciepłem, radością i zachwytem nad światem, który został przedstawiony jako miejsce piękne i dobre, stworzone z miłością i harmonią. Autor rozprawia o codzienności wspólnoty z Asyżu, interpretuje po swojemu „Pieśń słoneczną”, którą uzupełnia o nauki św. Franciszka. Pan Banasik w sympatyczny i żartobliwy sposób podpowiada jak żyć i jakimi wartościami kierować się na co dzień, a także jak radzić sobie z przeciwnościami losu.  
 

Wierszyk, choć cudny, nie miałby takiej siły oddziaływania, gdyby nie ilustracje Matyldy Daktyl. Jestem wielką fanką jej talentu, od dawna podziwiam wizerunki świętych malowane jej ręką, dlatego bardzo się cieszę, że ten tomik został zilustrowany właśnie przez tę artystkę. Oryginalne malunki pani Daktyl urzekają fantazją, łobuzerskim urokiem i czułością sączącymi się z każdej strony. Artystka z charakterystyczną dla siebie swadą puszcza oko do czytelnika i wciąga go w świat, o którym opowiada autor. Właściwie każda ilustracja zamieszczona w tym tomiku jest małym dziełem sztuki, które zadziwia detalami i pojawiającymi się na obrazkach zwierzętami. Moi ulubieńcy to kury przed kościółkiem w San Damiano, dudek siedzący na głowie dzika, kapibara, nietoperze wiszące głową w dół oraz czarny kot zerkający na braci przy ognisku (czyżby fałszowali przy śpiewaniu?).  
 
 
 
 

„Hymn Brata Słońce” grzeje serduszko, wywołuje szorki uśmiech i nasyca spokojem, a autorzy w zabawny i nienachalny sposób opowiadają o życiowej radości, pokorze, braterstwie, cudzie stworzenia i Bożym miłosierdziu, które ma swoje odbicie w pięknie otaczającego nas świata. Lektura tomiku zapewnia doskonałą zabawę i chwilę refleksji, a także zachęca do rozmawiania z dziećmi na temat wiary w dobrego Boga. Co prawda książeczka powstała z myślą o przedszkolakach oraz starszakach do 10 roku życia, jednak jestem pewna, że treść i płynące z niej przesłanie zauroczą również dorosłych czytelników i przypomną im, że to co najcenniejsze mamy tak naprawdę na wyciągnięcie ręki. Przepięknej urody, wartościowa rzecz. Polecam z dumą i cieszę się, że mogłam objąć patronatem tak wyjątkową książeczkę.

♥♥♥ 
Piotr Banasik, il. Matylda Daktyl, Hymn Brata Słońce, wyd. CALVARIANUM, Kalwaria Zebrzydowska 2025.  
 
 

Komentarze

„Znam więcej książek niż ludzi i jest mi z tym dobrze”. - Andrzej Stasiuk-